STGroup nie komentuje
STGroup na razie nie zamierza komentować wniosku o upadłość, który złożyła jego spółka zależna Internet Idea. Kością niezgody pomiędzy wrocławską firmą a II jest prowadzony przez tę ostatnią portal YoYo.pl, który nie ma pieniędzy na dalszą działalność.STGroup, który jeszcze rok temu chwalił się inwestycją w Internet Idea, dzisiaj nie zamierza dalej finansować kosztownego przedsięwzięcia, tym samym nie wywiązując się z wcześniejszych uzgodnień z właścicielami portalu. Z drugiej strony, wrocławskiej firmie nie ma się co dziwić, ponieważ sama boryka się z własnymi problemami i na dalsze inwestycje w portal po prostu jej nie stać.Na ostatnim WZA portalu, STGroup, kontrolujący ok. 77% Internet Idea, miał zadecydować o objęciu akcji nowej emisji spółki. W ten sposób pozyskałaby ona 4,6 mln zł, co pozwoliłoby jej na dalsze funkcjonowanie. Wrocławska firma nie zdecydowała się na ten krok.Decyzja STGroup oznacza złamanie umowy inwestycyjnej. Pierwszym jej efektem było zażądanie przez pozostałych udziałowców Internet Idea wypłacenia 10,5 mln zł kary. Następnym krokiem było złożenie do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości spółki. Upadłość oznacza z kolei powiększenie straty STGroup o kolejne 10?14 mln zł, które zainwestowała w portal.Niewykluczone że wrocławską spółkę, podobnie jak w przypadku innego portalu ? Areny, czeka seria długotrwałych procesów sądowych. Możliwe jednak, że obie spółki dogadają się. Nieoficjalnie mówi się, że rozmowy na ten temat są już prowadzone.O obecnej sytuacji STGroup może świadczyć czwartkowa decyzja wiceprezesa spółki Janusza Polowczyka. Złożył on rezygnację z pełnionej funkcji, uznając, że przyjęte przez zarząd prognozy, dotyczące sprzedaży w nadchodzącym kwartale, są niemożliwe do zrealizowania.
TOMASZ MUCHALSKI