Bony skarbowe ? wrzesień 2001 r.

Bony skarbowe wciąż cieszą się bardzo dużym powodzeniem inwestorów. We wrześniu popyt na nie wyniósł aż 14,7 mld zł i był najwyższy od roku. Nabywców nie zniechęciła ani skomplikowana sytuacja międzynarodowa, ani nie mniej trudna wewnętrzna. Rynek pierwotny żyje od dłuższego czasu swoim życiem i na razie jest odporny na wszelkie zawirowania.Podaż, popyt i obrotyUczestnicy rynku pierwotnego bonów skarbowych wyraźnie się we wrześniu uaktywnili ? dotyczyło to zarówno emitenta, jak i inwestorów. Wartość nominalna papierów wystawionych do sprzedaży przez Ministerstwo Finansów wyniosła 3,8 mld zł, była więc wyższa niż w poprzednim miesiącu o 1,7 mld zł, czyli aż o 81%, i osiągnęła poziom najwyższy od czerwca bieżącego roku. Wydaje się, że kilkumiesięczny okres niewielkich ofert ze strony emitenta mamy za sobą i zbliża się czas, którym można oczekiwać wyraźnego zwiększenia podaży bonów. W końcu kłopoty budżetu muszą kiedyś przełożyć się na rynek papierów skarbowych, emisje bonów są zaś stosunkowo łatwym i elastycznym źródłem pozyskiwania środków. Wszystko wskazuje na to, że nie zabraknie też nabywców. Mimo niezbyt korzystnych sygnałów, płynących z otoczenia makroekonomicznego, popyt wydaje się niewyczerpany.W trakcie czterech wrześniowych przetargów inwestorzy złożyli łącznie oferty zakupu bonów o wartości nominalnej 14,67 mld zł, a więc najwyższej od wrześnie ubiegłego roku. W stosunku do poprzedniego miesiąca oznacza to wzrost o 7,6 mld zł, a więc aż o 107%. Wszystko wskazuje więc na to, że w sierpniu mieliśmy do czynienia z lokalnym dołkiem zainteresowania inwestorów bonami i czeka nas kolejny okres wzmożonego popytu, który bardzo często aktywizuje się wraz ze zwiększaniem oferty ze strony emitenta.Wartość nominalna zawartych we wrześniu transakcji wyniosła 3,8 mld zł i była równa ofercie sprzedaży, zgłoszonej przez Ministerstwo Finansów. W stosunku do sierpnia oznacza to wzrost o 1,7 mld zł, a więc prawie o 81%.Przewaga popytu nad podażą była prawie czterokrotna, a więc najwyższa od września 1998 r.RentownośćWe wrześniu zanotowano kolejny spadek rentowności wszystkich notowanych papierów. Dynamika spadku była jednak wyraźnie niższa niż w poprzednich dwóch miesiącach. Średnia rentowność bonów o 13-tygodniowym terminie wykupu wyniosła 13,78% i była niższa niż przed miesiącem zaledwie o 0,06 punktu procentowego, a więc o 0,45% (w sierpniu obniżyła się o 0,93 punktu procentowego, czyli 6,3%). Rentowność papierów rocznych spadła z 14,36% do 13,89%, a więc o 0,47 punktu procentowego, czyli o 3,3% (w sierpniu zanotowano spadek o 0,73 punktu procentowego, a więc o 4,8%). Rentowność notowanych po raz pierwszy od lipca ubiegłego roku bonów 8-tygodniowych wyniosła 13,47% ? podczas tamtego przetargu osiągnęła ona poziom 16,82%, a więc o ponad 3,3 punktu procentowego wyższą (czyli prawie o 25%).Dość dynamiczny spadek rentowności zawdzięczamy przede wszystkim zniżkującej systematycznie inflacji i związanymi z tym zjawiskiem nadziejom na obniżki podstawowych stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Pozostałe czynniki makroekonomiczne nie nastrajają jednak zbyt optymistycznie. Niezwykle trudna sytuacja w skali globalnej oraz kłopoty polskiej gospodarki stanowią źródło poważnych perturbacji. Do tego dochodzą kwestie związane z wyborami, konstruowaniem nowego rządu oraz polityką gospodarczą nowych władz. Wszystko to inwestorom jednak nie przeszkadza, kupują oni bony bardzo chętnie i godzą się na coraz wyższe ich ceny. W gruncie rzeczy z punktu widzenia rodzimych nabywców ? a tacy na tym rynku dominują ? ryzyko kryzysu finansowego i niewypłacalności emitenta nie istnieje, a oprocentowanie papierów jest wciąż atrakcyjne (realna, a więc po uwzględnieniu inflacji, rentowność bonów rocznych wynosi obecnie około 9%).Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie będziemy mieć do czynienia ze zdecydowanie zwiększonym zapotrzebowaniem ze strony rządu na środki, a co za tym idzie, ze zwiększoną podaż bonów. To zaś może nieco przyhamować trwającą już od roku spadkową tendencję rentowności tych papierów (w jej wyniku średnia rentowność bonów 52-tygodniowych obniżyła się z 18,28% we wrześniu ubiegłego roku do 13,89% obecnie, a więc o 4,39 punktu procentowego, czyli o 24%). Poważniejszym zagrożeniem może być ewentualny wzrost inflacji. Sporą niewiadomą jest też kwestia współpracy Rady Polityki Pieniężnej i rządu, co będzie wpływać na wysokość stóp procentowych.

ROMAN PRZASNYSKI