Drugi NFI

Połowa lipca to dla wielu narodowych funduszy inwestycyjnych moment średnioterminowej zmiany trendu. Tak też było w przypadku Drugiego NFI,gdzie trend wzrostowy trwa już trzeci miesiąc. W tym czasie kurs zyskał około 50%i przełamał roczną linię trendu malejącego. To dobra rekomendacja, przekonująca do dalszych wzrostów.

Narodowe fundusze inwestycyjne prawie zupełnie zniknęły ze świadomości inwestorów, czego przyczyną jest długa bessa na większości z nich oraz zmniejszająca się płynność. Jednak obserwowane od połowy lipca ożywienie w tym segmencie naszego rynku, związane zapewne w dużym stopniu z poprzedzającym je przyspieszeniem zniżek na wiosnę bieżącego roku, śmiało można nazwać renesansem zainteresowania nimi. Jako dobry przykład może tu służyć Drugi NFI.Od września ub.r. do lipca br. kurs spadł o ponad połowę, ale wybicie w górę w początkach sierpnia z miesięcznej konsolidacji dało sygnał do rozpoczęcia korekty. Korekta ta trwa do dzisiaj i nie wykazuje oznak słabości. Pierwsza jej fala dotarła do 38,2-proc. zniesienia rocznych zniżek, po czym nastąpiła silna przecena. W oparciu o jej dno można wytyczyć linię trendu wzrostowego, która przebiega obecnie na wysokości 1,65 zł. Może ona raczej służyć jako podstawa do wyrysowania kanału zwyżkującego niż jako wsparcie. W tym drugim aspekcie ważniejszy wydaje się poziom poprzedniego maksimum przy 1,80 zł.Ale warto przyjrzeć się bliżej hipotezie kanału, bo widać, że jego górne ramię zbiega się z kolejną linią trendu malejącego, zaczepioną o szczyty z lutego 1999 r. i września 2000 r. Dzieje się to na wysokości 2,05 zł, co każe właśnie tu spodziewać się zdecydowanego oporu niedźwiedzi. Przecież pokonanie tego oporu będzie oznaczać zwyżkę do 2,45 zł, co wynika z podwojenia wysokości opisanego kanału.Obecnie szansę na realizację takiego scenariusza są duże. Wynika to w dużej mierze z przebiegu oscylatorów tak dziennych, jak i tygodniowych. Podczas sierpniowego impulsu wzrostowego MACD przełamał poziom równowagi, co zdarzyło się po raz pierwszy od ponad roku. Można temu sygnałowi zarzucić, iż w sierpniu 2000 r. było podobnie, a nie zakończyło się to trwałą zwyżką. Te wątpliwości rozwiewa ruch powrotny oscylatora do poziomu zera i powtórny sygnał kupna w postaci przecięcia średniej. W tym czasie ten sam wskaźnik w ujęciu tygodniowym konsekwentnie oddala się od linii sygnalnej, co świadczy o wzrastającym potencjale wzrostowym.Niepokoi dzienny RSI, który nie nadążył za ostatnimi wzrostami, ale tygodniowy zachowuje się poprawnie. Łącząc wnioski z tych wskaźników można wyrazić przekonanie o pozostaniu kursu w najbliższych dniach w konsolidacji powyżej poprzedniego szczytu, a poniżej opisanego oporu przy 2,05 zł. Warto jeszcze wspomnieć o poziomie 2,20?2,30 zł, gdzie znajduje się seria dołków z półtorarocznego okresu pomiędzy jesienią 1999 r. i wiosną 2001 r. Bliskość tego silnego oporu będzie negatywnie oddziaływać na rynek.Bez wątpienia dotychczas zaobserwowane sygnały dotyczące średnioterminowej kondycji rynku akcji Drugiego NFI zachęcają do wzmożonego zainteresowania się nimi. Ale też niełatwo oprzeć się wrażeniu, że kurs najłatwiejszą drogę ma już za sobą i potrzeba będzie dużej determinacji, by kontynuować marsz w górę. Na razie nie ma powodów do obaw, że tak się nie stanie. Dlatego ci, którzy posiadają już te akcje, nie mają powodów do niepokoju. Pojawi się on po zniżce kursu poniżej 1,80 zł.W związku z możliwością wejścia Drugiego NFI w okres stabilizacji kursu poniżej ważnego oporu, nie jest to najlepszy moment na zajmowanie pozycji. Do takiego działania skłoni wybicie powyżej linii rocznej tendencji malejącej. Skutkiem tego będzie kontynuacja ruchu wzrostowego, którego zasięg można wyznaczyć na około 3 zł. Tam znajduje się 38,2-proc. zniesienie całej fali spadkowej, rozpoczętej jeszcze w końcu 1997 r.