PBUK: w trosce o zmotoryzowanych turystów
Nikt, kto podróżuje po Europie autem lub motocyklem, nie wybiera sięw taką podróż bez zielonej karty. Dla jej posiadacza sprawa jest prosta? zwykle bez większych formalności uzyskuje odpowiedni dokumentu swojego ubezpieczyciela. W ten sposób, najczęściej o tym nie wiedząc, korzysta z usług międzynarodowego systemu zielonej karty, którego w Polsceważną częścią jest Polskie Biuro Ubezpieczeń Komunikacyjnych (PBUK).
Wzrastającemu ruchowi na polskich drogach towarzyszy, niestety, wzrost liczby wypadków. W sferze wzajemnych roszczeń majątkowych uczestników tych zdarzeń podstawową rolę odgrywa obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.Coraz więcej Polaków podróżuje jednak samochodem za granicę. Rośnie prawdopodobieństwo, iż staną się uczestnikami kolizji i wypadków na terenie obcego państwa, gdzie nasze krajowe rozwiązania ubezpieczeniowe nie mają zastosowania.Ci spośród nas, którzy podróżowali autem lub motocyklem po Europie, wiedzą, że ważna zielona karta pozwala na poruszanie się po europejskich drogach bez konieczności zawierania umów ubezpieczenia na każdej granicy. Tyle że na niektórych granicach trzeba okazać odpowiedni ?zielony? dokument. Jest on więc swego rodzaju paszportem dla samochodu. Jeśli go nie mamy, nie zostaniemy wpuszczeni do kraju, który chcemy odwiedzić.Podobny problem mają obcokrajowcy, którzy chcą podróżować po Polsce, chyba że wykupią na granicy polisę ubezpieczenia granicznego w polskim zakładzie ubezpieczeń.Najpierw sprawą zajęła się ONZRodowód systemu zielonej karty jest dość stary. Problemami związanymi z odpowiedzialnością odszkodowawczą uczestników międzynarodowego ruchu drogowego zajmowała się już pod koniec lat 40. Organizacja Narodów Zjednoczonych za pośrednictwem Komisji Gospodarczej ds. Europy.Efektem prac była rekomendacja zalecająca utworzenie przez zakłady ubezpieczeń w poszczególnych krajach europejskich biur, których zadaniem miało być opracowanie zasad wystawiania certyfikatów ubezpieczeniowych ? zielonych kart ? posiadaczom pojazdów, którzy zamierzali włączyć się do międzynarodowego ruchu drogowego. W ten sposób powstał system zielonej karty, obejmujący przede wszystkim kraje europejskie.System rozpoczął funkcjonowanie 1 stycznia 1953 r. W każdym z państw należących do niego powoływane jest tzw. biuro narodowe, tworzone przez zakłady ubezpieczeniowe działające na danym rynku krajowym. Całością zarządza Rada Biur w Londynie.W 1958 r. do systemu został przyjęty Państwowy Zakład Ubezpieczeń. Dwa lata później w jego miejsce do Rady została przyjęta Warta. Wraz z rozwojem polskiego rynku ubezpieczeń w wyniku transformacji gospodarczej konieczna stała się zmiana sposobu reprezentacji w systemie polskich ubezpieczycieli. Od 1991 r. członkiem Rady stało się Polskie Biuro Zielonej Karty (obecnie Polskie Biuro Ubezpieczeń Komunikacyjnych), które pełni funkcję biura narodowego.Organizacją międzynarodową, która kontroluje funkcjonowanie systemu, jest Komisja Gospodarcza ds. Europy ONZ, nadzorująca go za pośrednictwem Głównej Grupy Roboczej ds. Transportu Drogowego.Umowy jednolitei wzajemneIstotą systemu jest ? jak wynika z informacji PBUK ? sieć dwustronnych jednolitych umów o wzajemnym honorowaniu certyfikatów ubezpieczeniowych, zwanych zielonymi kartami, podpisywanych przez biura narodowe. Certyfikaty zapewniają takie pokrycie ubezpieczeniowe, jakiego wymaga prawo kraju odwiedzanego.Cel stworzenia systemu, traktując rzecz w uproszczeniu, jest oczywisty: chodzi o zapewnienie odszkodowania ofiarom wypadków, spowodowanych przez posiadaczy pojazdów zarejestrowanych za granicą i ułatwienie dochodzenia roszczeń. Z drugiej strony, także posiadacz ?obcego? pojazdu może być ofiarą wypadku i powinien korzystać z ułatwień w zakresie uzyskania odszkodowania.Zgodnie z umowami, biuro narodowe wystawiające zieloną kartę upoważnia w imieniu swego członka, wydającego kartę klientom, biuro narodowe w innym kraju (w którym wydarzył się wypadek) do zaspokojenia roszczeń odszkodowawczych. Oczywiście, po zlikwidowaniu szkody i wypłacie odszkodowania biuro, które tego dokonało, występuje o zwrot poniesionych wydatków do swojego odpowiednika z kraju, w którym wystawiona została zielona karta.W ostatecznym rozrachunku szkodę pokryje ubezpieczyciel, który wydał zieloną kartę (zwykle zresztą do niego bezpośrednio kierowane są wnioski o zwrot wypłaconego za granicą odszkodowania), jednak z punktu widzenia poszkodowanego, przyjęte w systemie rozwiązanie powoduje, że może on liczyć na szybsze i zdecydowanie łatwiejsze zaspokojenie swoich roszczeń.PBUK na podstawie umów ma wyłączne uprawnienia do wystawiania zielonych kart. Z drugiej jednak strony, ma obowiązki w zakresie likwidacji szkód spowodowanych w Polsce przez posiadaczy pojazdów zarejestrowanych za granicą i legitymujących się zielonymi kartami.Czym jest PBUKPolskie Biuro Ubezpieczeń Komunikacyjnych jest organizacją zakładów prowadzących działalność w sektorze obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów. Jego działalność jest usankcjonowana ustawowo. Zrzesza ono zarówno zakłady ubezpieczeń, jak i główne oddziały zagranicznych zakładów ubezpieczeń prowadzące działalność w Polsce. Biuro posiada osobowość prawną.Czym zajmuje się PBUKBiuro zajmuje się oczywiście głównie wystawianiem zielonych kart (oraz ich ewidencjonowaniem) uzupełnianych i wydawanych przez zakłady ubezpieczeń posiadaczom pojazdów zarejestrowanych w Polsce i korzystających z polisy OC, wystawionej przez dany zakład będący członkiem PBUK. Biuro zawiera umowy z zagranicznymi odpowiednikami o wzajemnym uznawaniu dokumentów ubezpieczeniowych i likwidacji szkód, organizuje likwidację lub zajmuje się bezpośrednią likwidacją szkód spowodowanych na terytorium Polski przez osoby kierujące pojazdami zarejestrowanymi za granicą (o ile posiadają one ważne dokumenty ubezpieczenia, wystawione przez zagraniczne biura ubezpieczeń komunikacyjnych). Jest także odpowiedzialne za wypełnianie przez swoich członków zobowiązań wynikających z umów z zagranicznymi biurami narodowymi. Wypłaca na rzecz biur w innych państwach należności za swojego członka, jeśli ten zwleka z zapłatą lub jeśli dokument ubezpieczenia został sfałszowany, albo jeśli cofnięto mu zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Płaci również za członka, w przypadku którego ogłoszono upadłość lub który uległ likwidacji.Biorąc powyższe pod uwagę, PBUK pełni w systemie zielonej karty funkcje przede wszystkim tzw. biura gestyjnego (odpowiedzialnego za załatwianie i zaspokajanie roszczeń osób poszkodowanych z tytułu wypadków spowodowanych na terytorium Polski przez właścicieli pojazdów zarejestrowanych za granicą) i biura płacącego (przyjmującego odpowiedzialność za wypełnianie przez swoich członków zobowiązań wynikających z jednolitej umowy między biurami).Jak to działa?Zakłady ubezpieczeń, które chcą wydawać zielone karty, muszą być członkami biura. Aby uzyskać zgodę PBUK, muszą przedstawić jego zarządowi m.in. program reasekuracyjny, obejmujący ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe poza granicami kraju. Muszą także pisemnie zobowiązać się do przestrzegania postanowień umów między PBUK a innymi biurami narodowymi oraz wszelkich decyzji podjętych przez walne zgromadzenie członków w zakresie funkcjonowania systemu zielonej karty. Decyzję o przyznaniu prawa do wydawania zielonych kart podejmuje zgromadzenie członków. Może ono także w uzasadnionych przypadkach cofnąć prawo do wydawania tych dokumentów.Przyszłość przyniesie kolejne zadania?System zielonej karty w oczywisty sposób koncentruje się na ochronie osób, które w swoim kraju doznały szkody w wypadku komunikacyjnym z udziałem zagranicznego pojazdu. Bywa jednak i tak, że poszkodowanym jest w danym państwie obcokrajowiec. Problem przez długi czas czekał na rozstrzygnięcie. W 2000 r. Parlament Europejski przyjął IV dyrektywę w sprawie ubezpieczeń komunikacyjnych. Jej celem, w uproszczeniu, jest unifikacja praw poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych w krajach zjednoczonej Europy. Przyjęcie rozwiązań zawartych w dyrektywie, a służących lepszej ochronie poszkodowanym może oznaczać istotne poszerzenie funkcji sprawowanych przez biura narodowe (poprzez np. przyznanie PBUK funkcji tzw. organu odszkodowawczego, czyli organu odpowiedzialnego finansowo w pewnych specyficznych sytuacjach za wypłacanie odszkodowań osobom poszkodowanym).
K.J.