Ożywienia na giełdzie od tego tygodnia, po opublikowaniu przez spółki giełdowe wstępnych sprawozdań okresowych spółek macierzystych, spodziewa się ING Barings.Analitycy tego banku sądzą, iż jeśli nie dojdzie do żadnych negatywnych niespodzianek, takich jak np. pojawienie się konkretniejszych pogróżek dotyczących niezawisłości RPP lub dalszych ataków terrorystycznych, to rynek powinien otrząsnąć się z niepewności, jaka ciążyła nad nim przez ostatni miesiąc. ING Barings prognozuje spadek kursu złotego, choć sądzi, że głębsze jego załamanie jest nieprawdopodobne. Na jego korzyść przemawia m.in. spodziewane przyśpieszenie tempa wzrostu PKB (do 6% w I kw. przyszłego roku!), duża rozpiętość między stopami procentowymi w Polsce i w strefie euro, dobre wyniki eksportowe i stosunkowe odizolowanie od zakłóceń na rynkach zewnętrznych, a zwłaszcza rynku amerykańskiego. Na niekorzyść działa jednak płytkość korekty kursowej, po ?niezwykłym? umocnieniu złotego wobec dolara w I półroczu br., po którym kurs ten jest nadal wyższy od tego, jaki wynikałby z parametrów fundamentalnych. Dalsze czynniki to redukcje stóp procentowych, spodziewane zapewne już od października odwrócenie spadkowego trendu inflacji i deficytu płatności bieżących, jak też wzrost deficytu budżetowego, uzależnienie od przepływów kapitału spekulacyjnego i wreszcie oczekiwane zmniejszenie strumienia bezpośrednich inwestycji zagranicznych.
MARIUSZ KUKLIŃSKI (Londyn)