?Financial Times? naraził się Włochom

Czy Włochy, dzięki transakcjom skomplikowanymi instrumentami, ułatwiły sobie drogę do strefy euro? Komentator Reutersa skutki publikacji raportu Międzynarodowego Stowarzyszenia Rynków Papierów Wartościowych (ISMA) przez ?Financial Times? traktuje jak ?burzę w szklance wody?, Włosi jednak zareagowali nerwowo. Według Reutersa, zamieszanie wywołane przez ISMA świadczy o zawiedzionych oczekiwaniach rynku w związku z wprowadzeniem wspólnej waluty, a włoski bieg z przeszkodami do euro odbywał się przy akompaniamencie znacznie istotniejszych finansowo i jeszcze mniej zrozumiałych niż swapy operacji resortu skarbu.Kwalifikacja do strefy euro wymagała od kandydatów spełnienia kilku kryteriów, dotyczących m.in. poziomu inflacji, stóp procentowych czy deficytu budżetowego.O tym, jak jeden z aspirantów uporał się z tymi przeszkodami, traktuje opublikowany w poniedziałek raport ISMA. ?Financial Times? poinformował o tym na pierwszej stronie.Wprawdzie w dokumencie tym nie pada nazwa kraju, ale przyjęto, że chodzi o Włochy, które, ku zaskoczeniu specjalistów, zdołały w odpowiednim czasie zredukować deficyt budżetowy do tolerowanych przez traktat z Maastricht rozmiarów.W celu ?zamaskowania? rzeczywistego poziomu deficytu tamtejsi spece od finansów podobno wykorzystali instrumenty pochodne, ściślej ? walutowe kontrakty swapowe z 1997 r., bazujące na obligacjach skarbowych wyemitowanych w 1995 r.ISMA nie wyklucza, że w okresie poprzedzającym utworzenie strefy euro do tego rodzaju praktyk mogły uciekać się także inne państwa, pragnące wykorzystać luki w procedurach księgowych stosowanych na rynkach derywatów. Nie wyklucza się, że jest to aktualne także obecnie. Raport ISMA, anonsowany jako potencjalnie kłopotliwy nie tylko dla rządu włoskiego, ale także dla banków inwestycyjnych uczestniczących w tej operacji i ukrywających swoje zaangażowanie, wywołał reakcję Rzymu i Brukseli.Vito Tanzi, podsekretarz w resorcie włoskiego skarbu, publikację ?FT? uznał za niegodną tak poważnego dziennika, a jeśli już redakcja postanowiła zająć się tematem sprzed paru lat, powinien on wylądować na stronie 72, a nie na pierwszej. ?Wall Street Journal?, który także zrelacjonował zawartość raportu ISMA, uniknął krytyki, gdyż artykuł zamieścił na str. 19.W tej sprawie głos zabrał też rzecznik Komisji Europejskiej, który stwierdził, że transakcje z wykorzystaniem swapów na stopy procentowe były zgodne z regułami Eurostat, a ich wpływ na wielkość deficytu budżetowego oszacował na około 0,02% PKB, podczas gdy Włosi musieli go zmniejszyć o kilka punktów procentowych.ISMA chce dobrze, gdyż wspomniany raport ma pomóc w uporządkowaniu rynku instrumentów pochodnych, ale namieszał w głowach polityków i inwestorów, dlatego głównie oberwało euro.

W.Z. ?Financial Times?, Reuters