Spadki na GPW zaczęły się pogłębiać. WIG20 obniżył się o 3% do 1273 pkt., a TechWIG stracił aż 4,9%. Wpływ na to z pewnością po części miała przecena akcji na rynkach zagranicznych oraz obniżenie prognoz tempa wzrostu PKB na ten i przyszły rok dla Polski i najważniejszych gospodarek świata. Tak dużej korekty nie byłoby jednak bez udziału Elektrimu. Od początku sesji spadek jego kursu pogłębiał się. Na rynku pojawiły się różne plotki tłumaczące przecenę. Jedna z nich mówiła o wyprzedaży akcji przez dużego inwestora, który obawia się, że spółka będzie mieć problemy z wykupem obligacji zamiennych o wartości nominalnej 440 mln euro. Kurs Elektrimu ostatecznie spadł o 10,7%, przy obrotach ponad 47 mln zł. Przecena dotknęła również inne duże spółki. Kurs TP SA spadł o 5% (najwyższe obroty na rynku - 63,6 mln zł), a po ponad 4% obniżyła się wartość m.in. PKN ORLEN, Prokomu i KGHM.
Po raz kolejny ciekawie zachowywały się małe spółki, którymi, jak sądzę, w ostatnich dniach zajęli się spekulanci. Kurs Oceanu w pewnym momencie rósł nawet o 25%, by ostatecznie spaść o 15,7%. Właściciela zmieniło aż 12% kapitału (dzień wcześniej 6%). Towarzyszył mu TIM, którego kurs zyskiwał już 14%, a na koniec notowań spadł o 11%. W przypadku tej spółki właściciela zmieniło 3% akcji.
Duże spadki na GPW przy rosnących obrotach (wzrosły o 90%, do ponad 338 mln zł) i przełamanie przez WIG20 ważnego wsparcia nie wróżą nic dobrego. Dodatkowo okazało się, że OFE nie mogą w tym roku liczyć na spłatę części zaległość, które ZUS szacuje na ok. 4 mld zł.