Na najniższym poziomie od 13 listopada zamknęły sesję grudniowe kontrakty terminowe na WIG20. Ich kurs spadł w porównaniu ze środą o 11 punktów, do 1257 pkt. Wolumen na wszystkich seriach kontraktów na ten indeks wyniósł 12 718 sztuk, a liczba otwartych pozycji zamknęła się liczbą 16 011.

Od dwóch tygodni kontrakty poruszają się w niezbyt dynamicznym trendzie spadkowym. Od szczytu z 14 listopada wartość wykresu kontynuacyjnego spadła (mierząc w cenach zamknięcia) już prawie 100 punktów. O ile jest to wystarczająca zniżka, żeby na jej podstawie podjąć decyzję o zamknięciu pozycji długiej, to trend spadkowy jest wciąż za słaby, żeby powierzyć mu swoje pieniądze. Sygnałem sprzedaży będzie dopiero spadek poniżej 1170 punków. Na tej właśnie wysokości zaczął się psuć obecny trend wzrostowy, tutaj też znajduje się szczyt koniunktury z początku września. Do zajęcia pozycji krótkiej już teraz zachęca MACD, który po spadku poniżej średniej w szybkim tempie traci na wartości.

Kontraktami, na których jest wyraźny trend, są futures na Elektrim. Wraz ze zwiększoną zmiennością tych instrumentów natychmiast pojawił się całkiem przyzwoity wolumen, wzrosła także do 400 liczba otwartych pozycji. Wprawdzie w literaturze można spotkać się z przestrogami przed rynkami nadmiernie wrażliwymi na informacje, ale jeśli jesteśmy świadomi podejmowanego ryzyka, to Elektrim oferuje całkiem ładny trend. Trend, który po wybiciu z czteromiesięcznej konsolidacji ma kierunek spadkowy, nie wygląda w tej chwili na zakończony. Ostatni kontratak byków można traktować w ramach spóźnionego ruchu powrotnego. Z wysokości opuszczonej konsolidacji wynika, że notowania kontraktów grudniowych powinny spaść do 12 zł.