Reklama

Nie wykorzystany potencjał ubezpieczeń

Pomimo znacznego potencjału ekonomicznego, Ukraina nie zdołała stworzyć odpowiednio rozwiniętego sektora ubezpieczeniowego, który dysponowałby wystarczającymi środkami finansowymi i cieszył się zaufaniem społeczeństwa. Jego udział w gospodarce jest znikomy, a słabe podstawy kapitałowe grożą towarzystwom asekuracyjnym niewypłacalnością oraz ograniczają ich możliwości inwestycyjne.

Publikacja: 04.12.2001 09:22

Usługi ubezpieczeniowe były zawsze jedną z najsłabiej rozwiniętych części ukraińskiego sektora finansowego. Na domiar złego, jego reputację pogorszyły na początku minionego dziesięciolecia liczne bankructwa oraz nadużycia. Nieliczne firmy asekuracyjne, które działały zgodnie z obowiązującymi przepisami, pobierały wysokie składki, zapewniając klientom tylko ograniczoną ochronę przed ryzykiem. Ci zaś nigdy nie mieli pewności, że otrzymają należne odszkodowania.

W ciągu ostatnich trzech lat sytuacja zaczęła się poprawiać i rynek usług ubezpieczeniowych wszedł na drogę powolnego rozwoju, głównie dzięki pojawieniu się na Ukrainie korporacji międzynarodowych oraz inwestorów zagranicznych.

Według dostępnych danych z 1999 r., wpływy ze składek ubezpieczeniowych wyniosły 1,16 mld UAH, tj. nominalnie o 48% więcej niż rok wcześniej. Jednak uwzględniając 52-proc. dewaluację hrywny nastąpił wówczas realny spadek wpływów o 4,5%.

Charakterystyczne jest, że mimo coraz większej wartości nominalnej usług asekuracyjnych ukraiński sektor ubezpieczeniowy uczestniczy wciąż w minimalnym stopniu we wtórnym podziale produktu krajowego brutto. Jego udział wynosi zaledwie 0,4%. W rezultacie działające na Ukrainie firmy asekuracyjne nie są w stanie przyciągnąć wystarczająco dużych funduszy inwestycyjnych, które zapewniłyby im bezpieczeństwo finansowe.

Przewaga ubezpieczeń majątkowych

Reklama
Reklama

Struktura ukraińskiego rynku asekuracyjnego jest mało urozmaicona. Zdecydowaną większość, bo aż 61,6%, usług stanowią bowiem ubezpieczenia majątkowe. Najmniej popularne są usługi asekuracyjne na życie, których udział wynosi zaledwie 0,7%.

W przeciwieństwie do sąsiedniej Rosji, na Ukrainie znacznie mniejszy zasięg mają ubezpieczenia obowiązkowe. Stanowią one 14,6% wszystkich usług, przy czym na państwowe firmy asekuracyjne przypada tylko 1,4% całości. Dla porównania, w rynku rosyjskim ten rodzaj ubezpieczeń ma około 40-proc. udział.

Jeżeli chodzi o usługi asekuracyjne na życie, to charakterystyczny jest nie tylko ich wyjątkowo mały zasięg, ale również nieustannie malejący udział w całym rynku. Od 1995 r. zmniejszają się zarówno wpływy ze składek, jak i liczba ważnych polis, co kontrastuje z szybko rosnącą popularnością ubezpieczeń na życie w rozwiniętych państwach zachodnich, gdzie stanowią one 50%-60% usług asekuracyjnych.

Na początku 2000 r. działały na Ukrainie 263 towarzystwa ubezpieczeniowe, co oznacza niemal trzykrotny spadek ich liczby w porównaniu z przeszło 700 firmami istniejącymi w 1994 r. Zmiana ta miała dodatni wpływ na poziom świadczonych usług oraz stabilizację rynku. Usunięto bowiem niewypłacalne przedsiębiorstwa oraz zaostrzono kontrolę państwa nad sektorem ubezpieczeniowym, zwiększając wymagania dotyczące posiadanego kapitału.

Na przychylną ocenę zasługuje grupa klasycznych towarzystw asekuracyjnych, które oferują pełny zakres usług adresowanych do szerokiej klienteli. Ich zaletą jest też dążenie do sprostania pod każdym względem standardom międzynarodowym. Firmy te stanowią jednak tylko część całego sektora. Ponadto pojawiły się w nim towarzystwa zajmujące się ubezpieczeniami obowiązkowymi względnie nastawione na usługi specjalistyczne. Te ostatnie dążą do zmonopolizowania poszczególnych segmentów rynku.

Zbyt małe rezerwy

Reklama
Reklama

Sytuacja finansowa ukraińskiego sektora ubezpieczeniowego nie jest łatwa do określenia. Znaczną trudność sprawia brak precyzyjnych wymogów dotyczących funduszy, które zapewniałyby wypłacalność firm asekuracyjnych. Nie istnieją ani dokładne przepisy, ani odpowiednia kontrola ich stosowania w praktyce. Na domiar złego, tylko 60% kapitału statutowego musi stanowić gotówka, natomiast na pozostałe 40% mogą się składać różnorodne, nawet niepłynne, aktywa. Ponadto nie ustalono zależności między wielkością funduszy mających zapewnić bezpieczeństwo poszczególnym firmom a zakresem ich działalności.Ogólnie biorąc, środki te są niewielkie. Średnio na jedno towarzystwo asekuracyjne przypada zaledwie 1,2 mln UAH, a ponad dwie trzecie firm nie spełnia wymaganego minimum, co sugeruje potrzebę jak najszybszego scalenia sektora ubezpieczeniowego. W 1999 r. jego rezerwy wzrosły o 20%, do 537 mln UAH. Jednak tendencja ta, poprawiająca wypłacalność firm asekuracyjnych, odnosi się głównie do trzech towarzystw. O szczupłości rezerw sektora ubezpieczeniowego wymownie świadczy ich porównanie z kapitałem akcyjnym jednego tylko Prominwestbank, który w 1999 r. sięgał 700 mln UAH.

Łączny zysk bilansowy osiągnięty przez ukraińskie firmy asekuracyjne wyniósł w 1999 r. 234 mln UAH wobec 179 mln UAH rok wcześniej. Z kwoty tej na działalność ubezpieczeniową przypadało 192,2 mln UAH. Podatki zapłacone przez sektor ubezpieczeniowy przekroczyły 40 mln UAH.

Obcy kapitał

Charakterystyczny dla ukraińskiego sektora ubezpieczeniowego jest wysoki stopień koncentracji. Obecnie 55% składek wpływa do kasy 10 największych towarzystw, które stanowią zaledwie 3,7% wszystkich firm tej branży. Aż 85% składek gromadzi 50 towarzystw, podczas gdy pozostałe 15% otrzymuje 213 spółek.

Prawie dwie trzecie firm ubezpieczeniowych ma siedziby w pięciu miastach: Kijowie, Odessie, Charkowie, Doniecku i Dniepropietrowsku. Tymczasem w niektórych regionach nie ma ich wcale. Nie obserwuje się też odpowiednich nakładów inwestycyjnych, które mogłyby zapewnić rozwój usług asekuracyjnych.

Jeżeli chodzi o zaangażowanie w działalność ubezpieczeniową kapitału zagranicznego, to ustawodawstwo ukraińskie nie jest spójne. Ogólnie biorąc, obcy inwestorzy mogą posiadać maksymalnie 49-proc. udział w miejscowych towarzystwach, natomiast - zgodnie z późniejszą decyzją - firmy asekuracyjne z państw Unii Europejskiej uzyskały prawo do podejmowania samodzielnej działalności i zakładania spółek zależnych, należących w 100% do kapitału zagranicznego.

Reklama
Reklama

Ostatnie lata przyniosły rozwój działalności reasekuracyjnej, której łączna wartość osiągnęła w 1999 r. 451,2 mln UAH. Oznaczało to prawie 90-proc. wzrost w stosunku do poprzedniego roku. Z kwoty tej przeszło 60% przekazano zagranicznym towarzystwom reasekuracyjnym, które dominują w tej części ukraińskiego sektora ubezpieczeniowego. Zwiększa to jeszcze bardziej odpływ za granicę wpływów ze składek, które potencjalnie mogłyby być zainwestowane w miejscową gospodarkę.

Ukraińskie towarzystwa asekuracyjne przekazują zagranicznym partnerom prawie 90% dochodów związanych z ubezpieczeniami w transporcie morskim i lotniczym oraz podobną część wpływów ze składek, które dotyczą ubezpieczeń zdrowotnych przy wyjazdach do innych krajów. Za granicę odpływa też do 60% składek związanych z autocasco i połowa obejmujących duże ryzyka majątkowe. Mocna pozycja zagranicznych towarzystw reaseakuracyjnych ma też jednak dodatnią stronę. Przechwytując większą część składek, dysponują one dużymi funduszami, które ułatwiają im wywiązywanie się z podjętych zobowiązań.

Ukraińskie towarzystwa ubezpieczeniowe dostrzegają jednak potencjał reasekuracji. Obecnie grupa ukraińskich firm ubezpieczeniowych, zaliczanych do miejscowej czołówki, przygotowuje się do świadczenia usług reasekuracyjnych oraz stopniowego poszerzania ich zakresu. Wymienia się wśród nich takie towarzystwa, jak Ostra-Kijew, Oranta, Garant-AUTO i ASKA.

Główne wady

utrudniające rozwój

Reklama
Reklama

Eksperci zgadzają się, że - mimo znacznego postępu, jaki uczyniono w ciągu kilku ostatnich lat - istnieją wciąż liczne przeszkody na drodze do pełnego wykorzystania możliwości rozwojowych ukraińskiego sektora ubezpieczeniowego.

Za podstawowy problem uważa się brak odpowiednich uwarunkowań prawnych. Bardzo krytycznie jest oceniana działalność reasekuracyjna. W jej ramach, wskutek luk prawnych, przekazywano niejednokrotnie za granicę pokaźne fundusze. Specjaliści twierdzą nawet, że obowiązujące w tej dziedzinie przepisy utrudniają zgodną z prawem działalność, nie zaInną bolączką są zbyt małe wymagania dotyczące minimalnych funduszy, którymi powinny dysponować towarzystwa ubezpieczeniowe, aby mogły wywiązywać się z zobowiązań bez niebezpieczeństwa niewypłacalności.

Krytykuje się także dotkliwy brak dobrze przygotowanych agentów ubezpieczeniowych. Sprawia on, że nie można obsłużyć licznej rzeszy potencjalnych klientów, to zaś pozbawia towarzystwa pokaźnych dochodów.

Bardzo poważny problem stanowi wreszcie niechęć, z jaką ukraińskie społeczeństwo odnosi się do ubezpieczeń. w pamięci wciąż tkwią nadużycia z początku lat 90. Brak zaufania sprawia, że przeciętny obywatel boi się powierzyć firmom asekuracyjnym część swoich oszczędności, a już szczególnie na dłuższy czas. To z kolei bardzo utrudnia rozwój, zwłaszcza ubezpieczeń na życie.

Pomimo tych niedomagań większość ekspertów wierzy, że z czasem ukraiński sektor ubezpieczeniowy rozwiąże znaczną część obecnych problemów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama