- Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie Areny. Znajduje się ono w początkowej fazie - gromadzimy dokumenty, wkrótce rozpoczniemy przesłuchania pierwszych świadków - powiedziała PARKIETOWI prokurator Małgorzata Dukiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. W jej opinii, pierwszych konkretnych informacji o sprawie można spodziewać się najwcześniej pod koniec roku.
Jak wynika z informacji PARKIETU, zawiadomienie o przestępstwie złożyła w prokuraturze firma Tel-Energo, biznesowy partner Areny, przeciwko któremu zarząd internetowej spółki wystąpił wcześniej na drogę sądową, zarzucając mu doprowadzenie do porażki publicznej oferty, opiewającej na ponad 80 mln zł. W spółce nie chciano potwierdzić tej informacji. Zgodnie z prawem, KPWiG występuje w tej sprawie w roli poszkodowanego, reprezentując interesy rynku.
Zarzut postawiony Arenie, którego prawdziwość sprawdza obecnie prokurator, dotyczy zatajenia w prospekcie emisyjnym akcji Arena.pl prawdziwych danych, w istotny sposób wpływających na treść informacji, co, zgodnie z ustawą o publicznym obrocie, podlega karze grzywny w wysokości 5 mln zł i pozbawienia wolności na okres od 6 miesięcy do 5 lat.
Osoby odpowiedzialne za dane zawarte w prospekcie Areny to (zgodnie z rozdziałem II tego dokumentu) m.in. ówczesny zarząd spółki (R. Plutecki, L. Bogdanowicz, M. Słomkowski, L. Maciusowicz, P. Długiewicz, P. Chodnicki). W imieniu CentralEuropa.com potwierdził ich prawdziwość Witold Grzesiak, prezes funduszu. Odpowiedzialność za dane zamieszczone w prospekcie ponoszą ponadto firma doradcza Beata Gessel i Wspólnicy oraz CDM Pekao. Biegłym rewidentem Areny był PricewaterhouseCoopers.
Po raz pierwszy o lukach informacyjnych w prospekcie emisyjnym Areny mówił w wywiadzie udzielonym PARKIETOWI profesor Jerzy Urbanowicz, prezes Tel-Energo, firmy będącej biznesowym partnerem internetowej spółki.