NFI zamierza kupić w wezwaniu ponad 5 740 tys. akcji, reprezentujących 19,1% kapitału. Jeśli mu się to uda, będzie miał już 24,99% własnych akcji. Kurs funduszu na wczorajszym zamknięciu wyniósł 6,1 zł, co oznacza, iż wzywający, płacąc 7 zł za walor, oferuje ponad 14-proc. premię. Cena w wezwaniu jest zdecydowanie wyższa od średniej z 6 miesięcy, wynoszącej 4,92 zł. W operacji pośredniczy DM Banku Handlowego. Zapisy będą przyjmowane od 11 grudnia do 4 stycznia. Skrócenie tego terminu będzie możliwe, jeśli inwestorzy zadeklarują sprzedaż oczekiwanej przez NFI liczby akcji, przy czym nie może ono nastąpić wcześniej niż po 7 dniach przyjmowania zapisów.
"Kwiatkowski" wzywał już na swoje akcje. Chciał wówczas od razu kupić pakiet 25% akcji minus jeden walor, czyli w sumie około 7,5 mln papierów. Oferował wówczas 5,6 zł za akcję, co dawało 6,6-proc. premię w stosunku do notowań giełdowych bezpośrednio poprzedzających operację. Była to najniższa premia z zaoferowanych przez NFI, które zdecydowały się ogłosić wezwania na własne walory (w innych przypadkach sięgała od 10 do 40%). Tymczasem "Kwiatkowski" jest jednym z najbogatszych NFI (ma bardzo duże zasoby gotówki, tylko w papierach dłużnych ulokował na koniec września ponad 171 mln zł), stać więc go było na znacznie wyższą premię, zwłaszcza że kurs odniesienia także był wyjątkowo niekorzystny. Premia była tym bardziej oczekiwana, że fundusz wyceniany jest z dużym dyskontem w stosunku do wartości księgowej (sięgało wówczas 50%, teraz około 40%). Kurs nie oddaje więc wartości majątku funduszu. Z tego powodu, również zasobna w gotówkę Octava oferowała akcjonariuszom 40-proc. premię i cenę w wezwaniu zdecydowanie wyższą od kursu.
W efekcie ustalenia ceny na niskim poziomie NFI kupił tylko 1,77 mln akcji. Teraz ma szansę na większy sukces, choć oferta nie jest tak atrakcyjna jak w przypadku Octavy, ani tak atrakcyjna jak mogłaby być - sadząc po zawartości portfela NFI.
Wcześniej wezwania na własne akcje ogłaszały Hetman, Octava i Progress, podobnie jak "Kwiatkowski" znajdujący się pod kontrolą grupy PZU. Wszystkie odniosły sukces, kupując oczekiwaną bądź niewiele mniejszą liczbę akcji. Większość pozostałych NFI kupowała akcje w celu odsprzedaży w transakcjach pozasesyjnych bądź wprost na rynku.