Premier Leszek Miller poinformował we wtorek, że jeśli spór między rządem a Radą Polityki Pieniężnej dotyczący wysokości stóp procentowych NBP będzie nie do przezwyciężenia, premier zwróci się do parlamentu o jego rozstrzygnięcie. Dodał, że oczekuje w grudniu kolejnej obniżki stóp o 150 punktów bazowych. "Tutaj wychodzę naprzeciw ocenom RPP, która krytykując budżet przede wszystkim uważa, że najgorsze byłoby gdyby nie został on uchwalony lub w sposób zły zmodyfikowany na przykład przez podatek importowy, który uniemożliwiłby sanację finansów państwa" - powiedział Belka. Wprowadzenia 5-procentowego podatku importowego domaga się PSL, które wraz z SLD i UP współtworzy rząd. W opinii o projekcie budżetu RPP uznała, że zawarta w nim nowa filozofia projektowania budżetu, która zakłada, że deficyt nie powinien być likwidowany za każdą cenę, może doprowadzić do nadmiernego wzrostu deficytu budżetowego, a w konsekwencji wymuszać zaostrzenie polityki pieniężnej. RPP niepokoją też deklaracje rządu, zakładające wzrost wydatków budżetu w kolejnych latach w tempie nieznacznie przewyższającym przewidywaną inflację, niezależnie od stanu koniunktury gospodarczej. Zdaniem RPP deficyt ekonomiczny w 2002 roku założony na poziomie 4,8 proc. PKB powinien być wyraźnie niższy, tak aby umożliwić zwiększenie zewnętrznego finansowania inwestycji w przedsiębiorstwach. Rada nie zakwestionowała obniżenia wzrostu PKB w 2002 roku do 1 proc. z 2,5 proc. w poprzednim projekcie budżetu oraz spadku inflacji średniorocznej do 4,5 proc. z 5,5 proc. poprzednio. Za pozytywny sygnał RPP uznaje wyrażoną przez rząd konieczność dalszego obniżania inflacji do poziomu poniżej 4 proc. na koniec 2003 roku, co jest zgodne ze średniookresowym celem polityki pieniężnej. Według RPP fakt ten stanowi dobry punkt wyjścia dla koordynacji polityki fiskalnej i pieniężnej.

(PAP)