Przedstawiciele partii politycznych tworzących koalicję rządową sugerowali ostatnio, że mogą przeforsować zmianę ustawy o NBP zwiększającą liczbę członków RPP, żeby powołać do niej zwolenników luźnej polityki pieniężnej. Takie zmiany nie wymagałyby zmiany Konstytucji, co wykluczył wcześniej prezydent Aleksander Kwaśniewski. Rząd organiczając niezależność RPP mógłby narazić się na konflikt z Komisją Europejską. Miller dodał w piątek, że decyzja o ewentualnym dodaniu nowych członków do Rady, którzy poparliby wniosek rządu o dalsze obniżanie stóp procentowych, należeć będzie do parlamentu, o ile zaistnieje spór między Radą a rządem. "Jeżeli nie będzie obniżenia stóp, to znaczyć będzie, że jest spór między rządem a Radą, i ten spór może rozstrzygnąć tylko parlament" - powiedział premier. Miller powiedział w tym tygodniu, ze chce obniżki stóp o 150 punktów bazowych w grudniu, co niemal jednoznacznie wykluczyli niektórzy członkowie RPP.

(PAP)