Reklama

Ubezpieczenia z funduszem wracają do łask

Dla osób, które samodzielnie boją się zainwestować swoje oszczędności, towarzystwa ubezpieczeniowe przygotowały polisy umożliwiające ich pomnażanie w funduszach inwestycyjnych, a równocześnie zapewniające ochronę ubezpieczeniową na życie.

Publikacja: 08.12.2001 08:10

Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych, wprowadzająca od 1 grudnia br. 20-proc. podatek od dochodów uzyskanych na podstawie polisy na życie z funduszem inwestycyjnym, wbrew pozorom spowodowała, że te ubezpieczenia znowu stały się popularne. Klienci, którzy do tej pory nagminnie rezygnowali z tych polis - głównie z powodu niezadowalających wyników - po ogłoszeniu pomysłu opodatkowania zysków z dochodów kapitałowych, chcąc uchronić swoje oszczędności przed fiskusem, ponownie zaczęli lokować w nich pieniądze. Powodem zwiększonego zainteresowania były m.in. obietnice zwolnień podatkowych. Na efekt nie trzeba było długo czekać. Sprzedaż ubezpieczeń na życie, a szczególnie tych z funduszem inwestycyjnym, wzrosła kilkunastokrotnie.

Nie obyło się jednak bez nieporozumień. Zamieszanie wprowadziły różne interpretacje nowych przepisów. Zanim ustawa została podpisana przez prezydenta, mówiono, że z podatku będą zwolnione te dochody, które uzyskamy na podstawie umów (także umów ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym) zawartych przed 1 grudnia br. Potem przyjęto, że kryterium rozstrzygającym nie jest data zawarcia umowy, ale data zgromadzenia środków. Oznacza to, że zwolnione z podatku są te zyski, które wygenerują składki wpłacone przed 1 grudnia tego roku. Opodatkowane będą natomiast te, wypracowane przez składki wpłacone po tej dacie (z jednym zastrzeżeniem: jeśli nawet środki wpłynęły po 1 grudnia, ale zostaną wypłacone przed 1 marca 2002 r., też będą zwolnione z podatku).

Nie jest jednak pewne, czy jest to ostateczna interpretacja. Okazuje się, że w przypadku polis z funduszem inwestycyjnym wszelkie zapisy i ich interpretacje budzą wątpliwości wielu prawników. Wskazują oni m.in. na terminologię zastosowaną w ustawie podatkowej (dotyczącą funduszy kapitałowych), która nie znajduje odzwierciedlenia w przepisach o działalności ubezpieczeniowej. Poza tym brak jest wyjaśnienia, jak rozliczyć zyski ze składek wpłaconych przed 1 grudnia i zyski z pieniędzy wpłaconych po tej dacie. Do tej pory brak jednoznacznego stanowiska resortu finansów w tej sprawie.

Ochrona

i kapitał w jednym

Reklama
Reklama

Mimo tych problemów interpretacyjnych, polisy na życie z funduszem inwestycyjnym znowu zyskały na popularności. Do sprzedaży zostały wprowadzone po raz pierwszy dziewięć lat temu. Szybko okazały się hitem, który zdetronizował nawet kapitałowe ubezpieczenie na życie. Potem zachwyt nowym produktem osłabł. Klienci byli rozczarowani wynikami inwestycyjnymi funduszy, ale też nie zawsze rozumieli istotę tego ubezpieczenia, łączącego w jednym produkcie i ochronę ubezpieczeniową, i pomnażanie oszczędności.

Polisa z funduszem inwestycyjnym jest nieco podobna do ubezpieczenia kapitałowego, które także składa się z dwóch części: ochronnej i tzw. rentowej. Pierwsza zapewnia wypłatę świadczenia rodzinie lub innym wskazanym osobom w przypadku śmierci ubezpieczonego, druga - wypłatę świadczenia właścicielowi polisy, jeśli ten dożyje określonego w umowie wieku.

Ubezpieczenie z funduszem inwestycyjnym również składa się z dwóch części - ochronnej i kapitałowej. Część składki jest przeznaczana na ochronę ubezpieczeniową (typowe ubezpieczenie na życie), a reszta jest inwestowana we wskazanym przez klienta ubezpieczeniowym funduszu inwestycyjnym. Część inwestycyjna zależy od sumy i zakresu ubezpieczenia. Im są one większe, tym mniej przeznacza się na inwestycje - i odwrotnie. Jednak trzeba pamiętać, że podstawowym celem takiej polisy jest pomnażanie kapitału i w związku z tym ochrona ubezpieczeniowa jest najczęściej minimalna. I właśnie ten element ochrony jest tym, co odróżnia ubezpieczenie z funduszem inwestycyjnym od pomnażania kapitału w typowym funduszu inwestycyjnym, którym zarządza TFI.Część ochronna zapewnia, że w przypadku śmierci ubezpieczonego w trakcie trwania umowy rodzina czy inne wskazane osoby otrzymają wyższą z dwóch kwot: albo określoną w polisie sumę ubezpieczenia (lub - w zależności od ustaleń towarzystwa ubezpieczeniowego - sumę wpłaconych składek), albo kapitał zgromadzony przez lata w funduszach inwestycyjnych. Niektóre polisy mają też dodatkową opcję na wypadek śmierci ubezpieczonego wskutek nieszczęśliwego wypadku, polegającą na wypłacie podwójnego odszkodowania. Jeśli natomiast ubezpieczony dożyje do końca trwania umowy, otrzyma zgromadzony w funduszu kapitał. Nie powinien zaś liczyć na pieniądze odłożone ze składek w części ochronnej, gdyż zazwyczaj pochłaniają je opłaty za ryzyko ubezpieczenia.

Na własne ryzyko

Towarzystwo ubezpieczeniowe z reguły nie gwarantuje, że właściciel polisy otrzyma w przyszłości świadczenie o określonej wysokości. Zależy ono bowiem od wyników inwestycyjnych. A ryzyko inwestycyjne ponosi tu w zasadzie sam ubezpieczony. Wynika to z faktu, że to klient, a nie towarzystwo ubezpieczeniowe określa strategię inwestycyjną, tzn. wybiera rodzaj funduszu, do którego ma trafiać część jego składki. Natomiast w przypadku polisy na życie z funduszem inwestycyjnym jedyne ryzyko, jakie ponosi ubezpieczyciel, to śmierć klienta w trakcie trwania umowy.

Zazwyczaj ubezpieczyciele oferują kilka typów ubezpieczeniowych funduszy inwestycyjnych, różniących się poziomem ryzyka inwestycyjnego, a co za tym idzie - możliwymi do osiągnięcia zyskami. W zależności od indywidualnych potrzeb i preferencji, klient może wybrać:

Reklama
Reklama

l fundusz bezpieczny - składki są inwestowane w obligacje Skarbu Państwa; pieniądze ulokowane w takim funduszu będą co roku przynosić pewny, choć niezbyt wysoki zysk;

l fundusz zrównoważony (mieszany) - pieniądze są inwestowane w obligacje i akcje, zazwyczaj w podobnych proporcjach. Ze względu na to, że ceny akcji się wahają, zarobek jest mniej pewny, ale potencjalnie wyższy;

l fundusz agresywny - środki inwestowane są w akcje spółek giełdowych. Jest to propozycja dla ludzi nie bojących się ryzyka - zysk może być duży, ale gdy ceny na giełdzie spadną, można stracić;

l fundusz gwarantowany - towarzystwo zapewnia minimalną stopę zwrotu, czyli gwarantuje minimalny zysk z zainwestowanych pieniędzy;

l fundusz międzynarodowy - składki są inwestowane nie tylko w krajowe, ale także w zagraniczne papiery wartościowe.

To, jaka część składki jest przeznaczana na ochronę ubezpieczeniową, a jaka na fundusz inwestycyjny, zazwyczaj ustala sam ubezpieczyciel. Np. w Ubezpieczeniu Uniwersalnym PLUS, oferowanym przez Commercial Union TUnŻ, w pierwszym roku trwania umowy inwestowane jest 25% składki (w kolejnych latach już 90%), natomiast w Indywidualnym Ubezpieczeniu na Życie z Funduszem Inwestycyjnym, sprzedawanym przez Allianz Życie, alokacja wynosi 100% od pierwszego roku trwania umowy.

Reklama
Reklama

Tak znaczne różnice w wielkości składki przeznaczonej na inwestycje wynikają ze strategii samego towarzystwa ubezpieczeniowego. Ustalając część składki, która będzie inwestowana, towarzystwo bierze pod uwagę m.in. czas trwania umowy, wysokość i sposób opłacania składki (jednorazowo czy ratalnie), wysokość sumy ubezpieczenia czy rodzaj funduszu inwestycyjnego, w którym składka będzie lokowana. Przy czym w zależności sposobu pobierania opłat przez dane towarzystwo ubezpieczeniowe, inwestowana może być cała składka (a opłaty potrącone później od całości aktywów) lub składka pomniejszona o te opłaty.

Fundusz

funduszowi nierówny

Określenie "ubezpieczenie na życie z funduszem inwestycyjnym" od początku budziło wiele kontrowersji. Przedstawiciele tradycyjnych funduszy, utworzonych i działających na podstawie ustawy o funduszach inwestycyjnych, uważają, że towarzystwa ubezpieczeniowe bezprawnie używają tej nazwy i wprowadzają klientów w błąd. Ubezpieczyciele tłumaczą z kolei, że w jednym z załączników do ustawy o działalności ubezpieczeniowej występuje ryzyko określone jako "ubezpieczenia na życie związane z funduszem inwestycyjnym".

Grupa ta obejmuje produkty ubezpieczeniowe zawierające dwa elementy: ryzyka i oszczędnościowy. .

Reklama
Reklama

Poza tym wyjaśniają, że ustawa ubezpieczeniowa powstała wcześniej niż ustawa o funduszach inwestycyjnych. I to, ich zdaniem, w pełni uprawnia do używania określenia produktu jako polisy z funduszem inwestycyjnym

Tak więc towarzystwa ubezpieczeniowe tworzą swoje fundusze w oparciu o ustawę o działalności ubezpieczeniowej, która poza tym, że zezwala na ich utworzenie, w żaden sposób nie reguluje zasad ich działania. Zarówno część składki ubezpieczeniowej, będąca pokryciem kosztów ryzyka, jak i część przeznaczona na inwestowanie stanowi majątek towarzystwa ubezpieczeniowego. Natomiast w typowym funduszu inwestycyjnym zgromadzone środki zawsze pozostają własnością uczestników funduszu, przy czym przechowywane są przez niezależne od towarzystwa banki-depozytariuszy i rozliczane przez agentów transferowych.

W przypadku ubezpieczeniowych funduszy środki przeznaczone do inwestycji są tylko wydzieloną księgowo częścią majątku towarzystwa ubezpieczeniowego. Zabezpieczeniem dla klientów jest natomiast tzw. rezerwa techniczno-ubezpieczeniowa. Pokrycie tych rezerw stanowią zaś aktywa towarzystw ubezpieczeniowych, których struktura musi uwzględniać limity określone w ustawie o działalności ubezpieczeniowej. Np. do 40% aktywów może być ulokowanych w papierach wartościowych dopuszczonych do publicznego obrotu i w funduszach inwestycyjnych, a do 25% w nieruchomościach i pożyczkach zabezpieczonych hipotecznie.

Cena ubezpieczenia

W rzeczywistości nie cała składka, którą odkłada się na rachunku w funduszu, jest inwestowana. Z każdej towarzystwo potrąca bowiem część pieniędzy na pokrycie własnych kosztów, związanych z prowadzeniem polisy. Niestety, ubezpieczyciele niechętnie przyznają się, jakimi kosztami obciążają klientów, także same rodzaje pobieranych opłat nie są zbyt przejrzyste. Najczęściej towarzystwa potrącają ze składek opłaty:

Reklama
Reklama

l administracyjne za obsługę polisy,

l za kupno jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym,

l za zarządzanie,

l za akwizycję.

Składka obciążona jest również kosztami ryzyka. Są one potrącane od części składki przeznaczonej na ochronę (nierzadko opłaty te pochłaniają całą cześć ochronną). Najczęściej koszty ryzyka zmieniają się w trakcie trwania umowy ubezpieczenia, a ich wysokość zależy od wieku, stanu zdrowia, płci klienta oraz sumy ubezpieczenia. W większości ubezpieczeń z funduszem inwestycyjnym, zawieranych na czas nieokreślony, opłata za ryzyko ubezpieczeniowe pobierana jest w z góry ustalonej wysokości.

Reklama
Reklama

W przypadku umów z określonym czasem trwania umowy ubezpieczyciel asekuruje się także na wypadek, gdyby klient wcześniej zechciał zrezygnować z polisy. Pobiera wtedy tzw. opłatę likwidacyjną. Jest ona najwyższa w pierwszych latach trwania umowy, potem stopniowo maleje, aż do zera.

Ponieważ nie ma przepisów, które regulowałyby zasady obciążania składki opłatami, każdy ubezpieczyciel ma własny sposób na ich ściąganie. Tak więc opłaty w zależności od ich rodzaju są pobierane co miesiąc lub raz do roku. Niektórzy potrącają je od składki, inni - od całości aktywów. Jeszcze inni, wzorem towarzystw funduszy inwestycyjnych, pobierają opłaty po przeliczeniu składki na jednostki uczestnictwa.

Przez cały okres ubezpieczenia towarzystwo potrąca sobie koszty akwizycji - w jakiej wysokości, trudno powiedzieć, ponieważ ubezpieczyciele skrzętnie ukrywają tę informację. Wiadomo, że opłaty za akwizycję są niższe w przypadku składek płaconych jednorazowo. Ich wysokość może też być uzależniona od sumy ubezpieczenia.

Co miesiąc ze składek potrącane są także koszty administracyjne za obsługę rachunku polisy. Wynoszą one, w zależności od towarzystwa ubezpieczeniowego, od 1,68 zł do nawet 6 zł. Kolejną opłatę stanowią koszty zarządzania. Są one potrącane ze zgromadzonych aktywów i w skali roku wynoszą od 1% do 3%.

Niektóre towarzystwa potrącają jeszcze inne opłaty, np. manipulacyjne (np. w Commercial Union taka opłata od wszystkich polis, z wyjątkiem ubezpieczenia Uniwersalnego Perspektywa, wynosi 1,55 zł od każdej wpłaconej składki i pobierana jest przed jej alokacją. W ubezpieczeniu Perspektywa - wynosi 3 zł miesięcznie).

Zanim więc ktoś zdecyduje się na konkretną polisę, warto sprawdzić, jak długo są pobierane poszczególne opłaty i ile pochłoną pieniędzy, bo nierzadko - w końcowym rozrachunku - okazuje się, że stanowi to nawet kilka procent rocznych składek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama