Wólczanka wspiera firmę-córkę w różny sposób. Podstawowy to gwarancje dla emisji jej papierów dłużnych. Ostatnio poziom poręczenia został zmniejszony z 30,74 mln zł do 26 mln zł, przy zachowaniu jego nieodpłatnego charakteru. Nadal jednak jest to poważna kwota. Dzięki emisji weksli WLC mogła zrealizować wiele inwestycji kapitałowych. Co ciekawe jednak, najbardziej znany projekt (zakup obligacji zamiennych Apeximu skonwertowanych następnie na akcje) został sfinansowany w inny sposób - odroczoną płatnością. Ostatnio Wólczanka udzieliła WLC 2 mln zł pożyczki. Miała odzyskać pieniądze w połowie grudnia, ale nie odzyskała. Trwają negocjacje co do terminu spłaty pożyczki.
Może to oznaczać problemy WLC z płynnością. I to mimo odzyskania sporych środków zaangażowanych w Apexim. WLC Inwest sprzedała (umowa wstępna) ponad 11% akcji (5,62% głosów na WZA) Apeximu firmie BTK Investors z Gdyni. Od razu jednak, jak wynikało z informacji uzyskanych od przedstawicieli Wólczanki, otrzymała pieniądze - 16,5 mln zł, czyli 30 zł za akcję, dwa razy więcej niż wynosił kurs Apeximu w chwili zawierania transakcji, ale tyle samo, ile wynosiła cena konwersji obligacji zamiennych komputerowej firmy należących do WLC. Transakcja nie przyniosła więc sprzedającemu zysku, ale na to chyba nikt nie liczył. Najważniejsze było, że mimo spadku kursu Apeximu, WLC nie straciła na tej inwestycji. Umowa ostateczna ma być zawarta w ciągu 7 dni od dnia wprowadzenia akcji serii F Apeximu do obrotu na GPW, ale nie później niż do 30 kwietnia 2002 r. WLC ma jeszcze kilka procent akcji komputerowej spółki. Na razie nie wiadomo, co się z nimi stanie, np. czy uda się je równie korzystnie odsprzedać.
Pieniądze z tej transakcji zostały przeznaczone prawdopodobnie na uregulowanie części odroczonej płatności. WLC ma jednak nadal na głowie zadłużenie z tytułu emisji weksli i pożyczkę od Wólczanki. Brak informacji, na co wykorzystała środki, jakie uzyskała z emisji weksli. Część pieniędzy przeznaczyła zapewne na papiery krótkoterminowe Apeximu, ale później wymieniła je na inną wierzytelność. Nie wiadomo, na jaką i czy WLC ma kłopoty z odzyskaniem środków od nowego dłużnika. Gdyby tak było, mogłoby to oznaczać dodatkowe problemy dla Wólczanki ze względu na udzielone spółce-córce poręczenie. Wólczanka kontroluje ponad 99% udziałów, ale jej zaangażowanie ma spaść do mniej niż 20%.