Początek wczorajszej sesji nie zapowiadał tak gwałtownego i silnego wzrostu. Jednak dokładna analiza wykresu intraday na początku sesji ostrzegała przed możliwością powrotu w okolice poniedziałkowego szczytu. W efekcie groziło to uformowaniem się pierwszej wzrostowej piątki, licząc od piątkowego minimum na poziomie 1146 pkt. Próba przełamania wsparcia na poziomie 1170 pkt. nie udała się, był to pierwszy delikatny sygnał wycofania się z obozu niedźwiedzi. Potem mieliśmy dosyć delikatne wzrosty, a po godzinie 14.30 (dobre dane z USA) nastąpił gwałtowny atak byków. W rezultacie indeks zakończył sesję na poziomie aż 1219,1 pkt. Przekroczona została bariera 1200 pkt. Pojawiła się długa biała świeca przy zwiększonych obrotach. Najbardziej do wzrostu indeksu przyczyniły się: Prokom, Elektrim, TP SA i Pekao.

Od średnioterminowego szczytu na wykresie pojawiły się dwie piątki w dół. Pierwsza zakończyła się na poziomie 1224 pkt. druga na 1146 pkt. Na razie więc mamy dużą trójkę w dół. Indeks WIG20 zamknął się tuż poniżej kolejnego oporu na 1220 pkt. i dna pierwszej podfali na poziomie 1224 pkt. Przekroczenie tego poziomu miałoby dalekosiężne konsekwencje, gdyż oznaczałoby, że miesięczny ruch spadkowy nie miał postaci impulsu i możliwy byłby udany test długoterminowej linii trendu spadkowego, która biegnie obecnie na poziomie około 1275 pkt.

Na dzisiejszej sesji spodziewam się korekty wczorajszych zbyt silnych wzrostów. Wsparcie wyznacza poziom 1200 pkt. W dłuższej perspektywie możliwe są dalsze wzrosty, aczkolwiek wcale nie jestem przekonany, by opór 1220-1224 pkt został łatwo przełamany.