Reklama

Orbis dla wszystkich

Rozmowa z Maciejem Olafem Grelowskim, prezesem zarządu Orbis SA

Publikacja: 21.12.2001 14:58

Już od kilku miesięcy słyszy się obawy o kondycję branży turystycznej. Wiadomo, że liczba przyjazdów turystów do Polski będzie w 2001 r. mniejsza niż rok wcześniej. Czy mamy więc do czynienia z kryzysem?

Obawy niestety częściowo się potwierdzają, to nie najlepszy rok dla polskiej turystyki. Liczba przyjazdów turystycznych i biznesowych spadła wyraźnie. W branży słyszy się, że powodem kłopotów są zamachy terrorystyczne z 11 września, ale to nie do końca prawda. Główną przyczyną jest sytuacja gospodarcza w Polsce i na świecie. Trend spadkowy w turystyce widzieliśmy już w II połowie ub.r. Zamachy to łatwe usprawiedliwienie kłopotów wielu firm. Dla branży dotkliwy jest zwłaszcza spadek przyjazdów biznesowych, bo to najbardziej dochodowa część dla polskiej turystyki i hotelarstwa. W I połowie 2001 r. było co prawda nieco więcej przyjazdów niż rok wcześniej, ale rok kończymy z dość niekorzystnymi statystykami dotyczącymi turystyki. Nasza branża jest bardzo wrażliwa na koniunkturę gospodarczą, poprawa sytuacji zależy w dużej mierze od czynników makroekonomicznych.

Pojawiły się także opinie, że wiele krajów straci wpływy z turystów w związku z sytuacją międzynarodową, ale niektóre stabilne regiony mogą nawet na tym zyskać.

Teraz może okazać się, że Polska jako kraj bezpieczny, będzie nieco częściej celem podróży zarówno turystów, jak i biznesu. Inne pozytywne czynniki to ożywienie kontaktów związane z integracją europejską. Przyszłość naszej działalności zależy także od kondycji gospodarczej sąsiadów - największym partnerem handlowym Polski są Niemcy i poprawa stanu gospodarki w tym kraju to nadzieja na większą liczbę przyjazdów. Orbis widzi także szansę w klientach krajowych. Od początku nasza strategia zakładała wzrost znaczenia krajowego rynku. W tej chwili stanowi on tylko 35-40% naszego biznesu. W ustabilizowanych systemach gospodarczych klienci krajowi to co najmniej 50%. Sądzę także, że dekoniunktura w roku bieżącym przyczyni się do optymalizacji kosztów firm turystycznych i rok 2002 przyniesie nowe oferty skierowane dla szerszego grona odbiorców, w tym osób mniej zamożnych. Można się spodziewać usług po umiarkowanych cenach w przyzwoitym standardzie z pakietem świadczeń dodatkowych. Wielu Polaków w przyszłym roku może więc zdecydować się na spędzenie urlopu w kraju. Czy tak się stanie, zależy jednak także od kursu złotego - mocny złoty, to na razie zachęta do wyboru wczasów za granicą.

Czy trudniejsze warunki rynkowe powodują, że o klienta trzeba walczyć przede wszystkim ceną?

Reklama
Reklama

Przy obecnej zamożności Polaków i kondycji polskich firm cena jest rzeczywiście sprawą kluczową. Ważna jest jednak także kompleksowość oferty. Po 12 latach od wprowadzenia zasad wolnego rynku pewne standardy jakości, jak np. czystość i higiena, są normą. Coraz ważniejsze staje się więc to, co dodatkowo można zaoferować gościom. Kiedy zagospodarowano stok narciarski obok naszego hotelu "Kasprowy", to widzimy tego efekty. Nawet osoby będące na szkoleniach chętnie z niego korzystają. Ciekawą ofertę ma nasz hotel "Mrongovia", w którym można skorzystać z szeregu wodnych atrakcji. Tego rodzaju oferta jest bardzo ważna w walce o klienta.

Jakie usługi dla biznesu mają najlepsze perspektywy?

Ciekawym rynkiem jest organizacja szkoleń, konferencji. Przynależność do Unii Europejskiej i wzrost aktywności gospodarczej powinny stymulować wzrost tego segmentu usług. Warto pamiętać, że w Polsce brakuje centrów kongresowych, nie doczekała się tego nawet Warszawa.

Czy są jakieś szczególne preferencje polskich klientów, jeżeli chodzi o wybór usług turystycznych? Na czym polega specyfika polskiego rynku?

Polacy postrzegają ofertę przez pryzmat amerykańskich filmów prezentujących luksusowe hotele - takie warunki chcieliby spotkać sami. Wymagają jednak przy tym niskich cen - a tego nie da się łatwo połączyć. Słyszy się często, że w Europie są hotele dobre i bardzo tanie, jak np. Formule 1. Tak naprawdę mało kto z Polaków spał w takim hotelu i jestem przekonany, że nie jest to oferta dla wszystkich klientów i dla wielu lepszym wyborem będzie hotel droższy.

Są jednak w Europie sieci ekonomiczne oferujące przyzwoity standard. Kiedy pojawią się w Polsce?

Reklama
Reklama

Doświadczenia operatorów międzynarodowych pokazują, że rzeczywiście jest duży rynek na usługi hotelowe w segmencie ekonomicznym i Orbis także zajmie się tym rynkiem. Chodzi o hotele oferujące dobry standard: pokoje z łazienką, klimatyzacją, za atrakcyjną cenę. To jest filozofia charakterystyczna dla sieci europejskich. Podejście anglosaskie, które dominowało dotychczas także w Polsce, polegało na zaoferowaniu klientom bardzo wysokiego standardu z szeregiem dodatkowych usług za sporą cenę. Orbis, opierając się na doświadczeniach europejskich, ma nieco inną strategię. Już niebawem zaproponujemy klientom hotele ekonomiczne z marki Ibis, należącej do firmy Accor - naszego inwestora strategicznego. To hotele dwugwiazdkowe - są to jednak, jak na warunki polskie, "mocne" dwie gwiazdki. Część hoteli Ibis to istniejące już obiekty, być może także trzeba będzie zbudować nowe. Chcemy być np. obecni z ekonomicznym produktem także na wschodzie Polski. W przyszłym roku powinniśmy mieć około 10 hoteli ekonomicznych. W krótkim czasie osiągniemy łącznie 70 obiektów hotelowych, głównie w kategorii dwu-, trzygwiazdkowej. Częścią naszej strategii jest przesuwanie akcentów z hoteli czterogwiazdkowych na dwu- i trzygwiazdkowe. Aby uzyskać odpowiedni efekt biznesowy, musimy myśleć o optymalizacji naszych kosztów. Nie jest sztuką zbudować drogo i sprzedać tanio usługi, chodzi o to, aby stworzyć ofertę tanio i sprzedać tanio. Trzeba zauważyć, że w Polsce usługi turystyczne są wytwarzane przy zbyt wysokich kosztach.

Sporo mówiliśmy o klasie ekonomicznej. Jakie są pozostałe marki hoteli należących do Orbisu?

Możliwość przystąpienia naszych obiektów do sieci o międzynarodowej marce to główna zaleta partnerstwa z firmą Accor. Naszą luksusową marką jest Sofitel - sieć pięciogwiazdkowa, gdzie mamy dwa obiekty w Warszawie i Krakowie. Sieć Novotel to podstawa działalności Accoru. Są to hotele dla biznesu w kategorii około czterech gwiazdek. Około - bo kryteria przyznawania gwiazdek w Polsce są dość nieprecyzyjne. Kolejna kategoria - Mercure - jest bardzo pojemna, od średnio luksusowych, do całkiem ekonomicznych. W ramach marki Mercure znajdują się także zupełnie nowe obiekty, jak np. Panorama we Wrocławiu. Niżej pozycjonowana jest marka Ibis, o której już mówiłem. Myślimy o tym, aby w przyszłości wprowadzić także Etap Hotel - jeszcze tańszą markę, popularną zwłaszcza w Niemczech.

Czy hotele jednej marki oferują ten sam standard zarówno w Polsce, jak i na świecie?

Jeżeli hotele były budowane od podstaw, z myślą o przynależności do konkretnej sieci, to rzeczywiście, unifikacja jest daleko posunięta. Idea hoteli sieciowych powstała głównie w odpowiedzi na zapotrzebowanie podróżujących Amerykanów, było to jeszcze w latach 40. Biznesmeni amerykańscy dla wygody chcieli mieć w każdym hotelu, w tych samych miejscach pokoju gniazdko elektryczne, ręcznik i łóżko. Obecnie, standaryzacja hoteli należących do jednej sieci obejmuje głównie zakres świadczonych usług. Hotele niższej kategorii nie mają np. tak rozbudowanej recepcji - współczesna technika (karty, kody PIN) umożliwiają rezygnację z części personelu. Wszystko polega na samoobsłudze, a pokój jest sprzątany przez zewnętrzną, wynajętą firmę. Nie ma więc funkcji pokojowej. Z kolei w kategorii najwyższej, w hotelach luksusowych popularne jest oddawanie do dyspozycji klienta osobistego asystenta, który służy gościowi wszelką pomocą.

Czy Polacy znają już marki waszych hoteli i wiedzą, czego można się po nich spodziewać?

Reklama
Reklama

Polacy lubią słowa obce i zagraniczne marki, więc wiele z nazw naszych hoteli już przyjęło się w świadomości klientów. Niuanse kategoryzacyjne poszczególnych sieci nie są jednak tak powszechnie znane. Jesteśmy na początku rozwoju rynku i edukacja to dla nas zadanie na następne lata.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama