Podczas ostatnich sesji WIG zachowywał się bardzo spokojnie. Nie było poważniejszych zmian wartości indeksu, a wahania w trakcie poszczególnych sesji miały wyjątkowo małą amplitudę. Najlepiej widać to po zachowaniu odchylenia standardowego na wykresie trzydziestominutowym. Wskaźnik ten mierzy właśnie rozchwianie rynku i ostatnio osiągnął bardzo niską wartość. Oczywiście, w znacznym stopniu wynika to ze zmniejszenia aktywności inwestorów w okresie świątecznym. Nie zmienia to faktu, że w przeszłości taka stabilizacja często poprzedzała silniejszy ruch indeksu i istnieje duże prawdopodobieństwo, że tak będzie i tym razem.

W tym kontekście pozytywnie wygląda wzrost pod koniec piątkowej sesji. Mimo stosunkowo niewielkiej skali oznacza on wybicie górą z konsolidacji. Dość optymistyczne jest też powstrzymanie ostatnich spadków na poziomie połowy długiej białej świecy z 18 grudnia (wykres dzienny). Najbliższym oporem jest luka bessy z 11 grudnia w okolicach 13 980 pkt. Jej zakrycie byłoby pozytywnym sygnałem i zwiększałoby prawdopodobieństwo zakończenia średnioterminowego trendu spadkowego, trwającego od połowy listopada. Znaczące pogorszenie sytuacji technicznej nastąpiłoby natomiast w przypadku przełamania wsparcia na poziomie 13 335 (dołek z 14 grudnia).