Z danych PARG wynika, że w listopadzie tzw. średnia kumulacja, czyli różnica między średnią ceną zbytu tony węgla a kosztem jej wydobycia, wyniosła 10,87 zł. Lepiej było tylko w październiku, kiedy zysk na tonie wyniósł 14,35 zł. Średnia cena zbytu węgla osiągnęła w listopadzie 149,59 zł na tonie i była o 7,4 proc. wyższa niż w listopadzie 2000. W sumie w listopadzie 2001 górnictwo zarobiło na sprzedaży węgla 102,6 mln zł. Średnio w ciągu 11 miesięcy 2001 górnictwo zarobiło na każdej tonie węgla 7,53 zł, co daje w sumie 699 mln zł. W tym samym czasie 2000 roku zysk na tonie wyniósł 2,54 zł, a wynik na sprzedaży węgla 233,7 mln zł. Średnia cena zbytu tony węgla po 11 miesiącach wyniosła 143,84 zł, przy koszcie w wysokości 136,31 zł. W stosunku do tego samego okresu 2000 cena wzrosła o 9,4 proc., a koszt o 5,7 proc. Zysk netto górnictwa węgla kamiennego po 11 miesiącach roku wyniósł 255,4 mln zł. Jednak gdyby nie umorzenia części długów, wynik byłby o ponad 1,2 mld zł gorszy i wyniósłby minus 954,9 mln zł. W samym listopadzie 2001 branża przyniosła 24,7 mln zł straty netto. Po 11 miesiącach zobowiązania górnictwa przekraczały 20,5 mld zł. W sumie - zgodnie z tzw. ustawą górniczą - spółki węglowe zgłosiły do umorzeń i odroczeń ponad 15,1 mld zł, z czego 9,8 mld zł to umorzenia, a pozostała część - odroczenia spłaty. Część umorzeń już przeprowadzono, pozostałe będą prawdopodobnie dokonane w najbliższych miesiącach. Operacje finansowe znacząco wpływają na wyniki finansowe górnictwa. Narastające odsetki od zadłużenia obciążają wynik, ale umorzenia części długów skutkują wynikiem dodatnim. Ponieważ w połowie roku ruszyła ustawowa restrukturyzacja finansowa górnictwa, od lipca wyniki branży netto są dodatnie, mimo 536,2 mln zł strat po pierwszym półroczu. W całym ubiegłym roku branża straciła netto ponad 1,763 mld zł, zarabiając jednak 2,37 zł na każdej tonie węgla, a łącznie na sprzedaży 238,7 mln zł. Sprzedaż węgla w ciągu 11 miesięcy 2001 była o 0,7 proc. wyższa niż przed rokiem. Kopalnie sprzedały blisko 92,8 mln ton węgla, z czego ponad 71,2 mln ton w kraju (o 1 proc. więcej niż w 2000) i blisko 21,6 mln ton na eksport (podobnie jak w 2000). W samym listopadzie - w odniesieniu do listopada 2000 - sprzedaż węgla wzrosła o 0,4 proc., z czego w kraju wzrosła o 3 proc., a eksport obniżył się o 11,7 proc. Wydobycie węgla w ciągu 11 miesięcy 2001 wyniosło ponad 94,9 mln ton, czyli 0,5 proc. więcej niż przed przed rokiem. W samym listopadzie wydobycie zmniejszyło się o 1,7 proc. w odniesieniu do listopada 2000. Stan zapasów węgla w końcu listopada to blisko 2,8 mln ton. Przed rokiem o tej porze na przykopalnianych zwałach leżało ponad 3,1 mln ton węgla. Od początku roku do końca listopada z górnictwa odeszło blisko 8.000 osób, o połowę mniej niż w tym samym czasie 2000. W kopalniach pracuje teraz niewiele ponad 147.000 osób. Na początku realizacji reformy, przed trzema laty, było ich ponad 240.000. W porównaniu z 11 miesiącami ubiegłego roku, w 2001 o 8,7 proc. wzrosła ogólna wydajność, a o 10,1 proc. średnie dzienne wydobycie z jednej ściany. Świadczy to o koncentracji wydobycia w najbardziej opłacalnych miejscach. Dzięki postępującym umorzeniom zmniejszają się zobowiązania górnictwa. W styczniu 2001 wynosiły one ponad 22,1 mld zł, a w końcu listopada ponad 20,5 mld zł. Jednak między październikiem a listopadem 2001 zobowiązania zwiększyły się prawie o 300 mln zł. Według danych PARG górnictwo najwięcej winne jest ZUS-owi oraz Skarbowi Państwa. Zobowiązania wobec ZUS i rozmaitych funduszy w końcu listopada przekraczały 4,3 mld zł. Ponad 2,7 mld zł to zaległy podatek VAT, a 381,3 mln zł - podatek dochodowy od osób fizycznych. Spółki węglowe regulują jednak większość swoich bieżących zobowiązań wobec budżetu i ZUS. Do końca listopada górnictwo zapłaciło 95,4 proc. należnych składek na ZUS, 100,9 proc. podatku dochodowego i 78,9 proc. VAT-u. Łącznie oznacza to uregulowanie bieżących zobowiązań w 89,9 proc.

(PAP)