Pierwsza sesja w nowym roku przyniosła niewielką poprawę nastrojów, przy niskiej aktywności inwestorów. Obroty wyniosły niecałe 120 mln zł i wzrosły o niespełna 10% w porównaniu z krótszą o 2 godziny sesją w poniedziałek. WIG20, który wczoraj na otwarciu stracił ponad 0,5%, a później przez kilka godzin oscylował wokół zamknięcia z ostatniej sesji w 2001 r., zyskał ostatecznie 0,7%. Pewien wpływ na poprawę nastrojów naszych inwestorów miała publikacja dobrych danych w USA. Wskaźnik aktywności w sektorze wytwórczym w tym kraju w grudniu wzrósł znacznie powyżej oczekiwań, co może przełożyć się na poprawę giełdowych notowań za oceanem.

Do najpłynniejszych spółek należał Elektrim, którego kurs wzrósł o 6,1%. Poprawa koniunktury na Elektrimie to m.in. reakcja rynku na zakupy akcji przez podmioty powiązane z BRE. Spółka nie otrzymała jeszcze informacji od agenta emisji obligacji zamiennych, czy obligatariusze dadzą jej dodatkowe 60 dni na opracowanie planu spłaty zadłużenia. Z grona największych firm w przedziale od 0,8% do 1,3% wzrosły akcje Pekao, KGHM i PKN ORLEN. Kurs TP SA nie zmienił się, a Netii spadł o 2,4%.

Do największych zmian cen akcji doszło na mało płynnych spółkach. Kurs EFL spadał o ponad 31%, a Centrozapu o 12,5%. Z kolei walory TIM-u wzrosły o 14,1%, a Pażura, który na wcześniejszej sesji został istotnie przeceniony - o 15,3%. W związku z zakończeniem przyjmowania zapisów na sprzedaż akcji Elektrimu Kable w ramach wezwania ogłoszonego przez KFK i spodziewanej redukcji zapisów jego kurs spadał o 3,3%.