Trochę straciły też kontrakty na Nasdaq, ale ciągle wskazują na wzrostowy początek sesji w Ameryce.
My w końcowej fazie sesji będziemy zastanawiać się, czy WIG20 zamknie się powyżej 1283 pkt., gdzie znajduje się szczyt z 6 grudnia. Jeśli tak wykluczona zostanie możliwość ruchu powrotnego do przełamywanej dziś głównej linii bessy, jeśli nie można spodziewać się jutro odreagowania silnej zwyżki.
Z dużych walorów chyba najbardziej poprawił się dziś obraz PKN, na którym dochodzi do wybicia powyżej szczytów z ubiegłego roku na poziomie 19,85 zł. To stwarza szansę na atak na ubiegłoroczne maksimum przy 22,60 zł, co byłoby długoterminowym sygnałem kupna. Uwagę w przypadku tego papieru zwraca silnie zwyżkujący od ponad roku wskaźnik akumulacja-dystrybucja. Siłę waloru widzieliśmy podczas ostatniej fali zniżek, które tylko w minimalnym stopniu objęły PKN. Korekta przybrała raczej charakter konsolidacji, niż trendu spadkowego.
Na europejskich parkietach widać wyczekiwanie na otwarcie amerykańskich giełd. Indeksy największych rynków nie zareagowały na decyzję ECB o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Była ona spodziewana, więc nie stanowiła negatywnego zaskoczenia. Coraz częściej pojawiają się głosy, iż gospodarki Eurolandu nie potrzebują na razie kolejnej stymulacji ze strony rynku pieniężnego i warto zaczekać na efekty poprzednich obniżek.
Krzysztof Stępień