W tej chwili najbliższym oporem jest dołek z 9 maja ubiegłego roku przy 1363 pkt. Indeks jest bardzo blisko tej bariery. W momencie poprawy koniunktury na rynku pojawiły się większe obroty, które teraz wynoszą 225 mln zł. To o połowę mniej, niż w piątek, ale w sumie aktywność inwestorów jest nadal duża.
Wraz z powiększaniem zysków przez kontrakty na Nasdaq polepszała się atmosfera na giełdach Eurolandu. Teraz ich straty są minimalne.
Ciekawa sytuacja jest na rynku kontraktów terminowych, gdzie na serii marcowej kontraktów na WIG20 w dalszym ciągu utrzymuje się ujemna baza, wynosząca miejscami nawet 10-15 pkt. Trzeba przyznać, iż jest to sytuacja trochę dziwna, jeśli mamy mówić o trwalszych wzrostach na naszym parkiecie, bo jest to sygnał, że pomimo bardzo dobrych nastrojów w chwili obecnej inwestorzy nie wierzą w to, że stan taki może trwać w dłuższym czasie. Nie można wykluczyć, iż na koniec sesji różnica między wartością kontraktu a wartością indeksu zostanie zredukowana w wyniku zamykania krótkich pozycji.
Kontrakty na Nasdaq zyskują 21 pkt., co sugeruje, że indeks będzie próbował dziś umocnić się powyżej grudniowego szczytu, który nieznacznie został przełamany w piątek.
Krzysztof Stępień