Reklama

Inflacja bez zmian, złoty słabszy

Grudniowa inflacja osiągnęła poziom listopadowej, czyli 3,6% rok/rok. Gdyby rok temu ktoś prognozował tak wyraźny spadek, uznano by go za superoptymistę. Teraz nikt nie jest zaskoczony, jednak nie widać też oznak zbytniej radości. Silne zmniejszenie wskaźnika to bowiem nie tylko skutek korzystnego kształtowania się cen żywności czy cen paliw, ale także efekt silnego spowolnienia gospodarczego.

Publikacja: 16.01.2002 08:31

Na rynku wspólnej waluty wciąż dość

spokojnie. Przez większą część dnia przebywaliśmy w okolicach 0,892 USD.

Złoty otworzył się we wtorek na poziomie 11,5% powyżej starego parytetu. Dolara ceniono na 4,043 zł, euro na 3,603 zł. Od razu bardzo powoli, ale systematycznie polska waluta zaczęła zyskiwać na wartości. Jeszcze przed południem, około 11.30, osiągnęliśmy dzienne maksimum, czyli 11,8%. USD potaniał o 0,6 grosza, wspólna waluta o 1,1 grosza. Potem przeważyła podaż i trend się zmienił. W pierwszych godzinach wciąż jednak proces przebiegał spokojnie. Dopiero około 14.30 nieco przyspieszył i przed publikacją CPI zeszliśmy do 11%. Kursy wynosiły wtedy 4,066 i 3,623 zł. Kończyliśmy jeszcze niżej, na 10,80%. Dolar kosztował 4,075 zł, euro 3,63 zł.

We wtorek dało się odczuć atmosferę wyczekiwania na dane o inflacji, choć nie było nadmiernego podenerwowania, wszyscy spodziewali się dobrych informacji, traktując stabilizację wskaźnika w okolicach 3,6% rok/rok jako pewnik. No i nie pomylili się. Jeszcze przed publikacją danych pojawiła się wypowiedź wicepremiera Belki. O tym, że jego zdaniem, poziom 4,25 na rynku USD/zł jest realistyczny, wiedzieliśmy już wcześniej. Nowością była natomiast informacja, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest "zaniepokojony" restrykcyjną polityką monetarną Polski (takie zdanie Marek Belka usłyszał w czasie spotkania z przedstawicielami MFW). Mogło to przyczynić się do korekty, która nastąpiła późnym popołudniem.

Inflacja w 2002 roku bardzo wyraźnie spadła. Jest to efektem wielu czynników. Do najważniejszych musimy zaliczyć: wysokie stopy procentowe, wyhamowanie gospodarki światowej (co oczywiście miało wpływ także na spowolnienie procesów gospodarczych w Polsce), nadspodziewanie korzystne kształtowanie się cen żywności i nośników energii oraz wysoki kurs złotego. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych 2-3 miesiącach CPI może pozostać na poziomie poniżej 4% rok/rok.

Reklama
Reklama

We wtorek poznaliśmy także dane o inflacji w Niemczech. Osiągnęła ona w grudniu 1,7% rok/rok. To dokładnie tyle, ile oczekiwali analitycy. Nie widać więc na razie negatywnych efektów obniżek stóp dokonywanych przez Europejski Bank Centralny. Poza tym opublikowano informacje o sprzedaży detalicznej. Zmniejszyła się ona w listopadzie o 0,4% rok/rok. Średnia oczekiwań była gorsza. Spodziewano się spadku o 1,0% rok/rok.

Po południu ogłoszono, że sprzedaż detaliczna w USA w grudniu spadła o 0,1%. Informacje te przyjęto z optymizmem, analitycy spodziewali się bowiem zmniejszenia o 1,4%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama