Reklama

Liderzy regionu

Przyszłość sektora paliwowego w Europie Środkowej jest w dużej mierze uzależniona od działań podejmowanych przez największe koncerny regionu: austriackiego OMV i węgierskiego MOL.

Publikacja: 17.01.2002 09:19

Spektrum działalności OMV jest bardzo szerokie. Koncern jest jednym z większych producentów, przetwórców i sprzedawców ropy naftowej i jej pochodnych na terenie Europy Środkowej. Ponadto, jest dostawcą gazu ziemnego w Austrii i administruje liczącą przeszło 2 tys. km siecią rurociągów, która jest wykorzystywana do tranzytu tego nośnika energii do państw Europy Zachodniej.

Pełny obraz działalności grupy kapitałowej OMV uzupełniają interesujące aktywa w dziedzinie chemii. Aktywa te powodują, że koncern jest znany również jako producent melaminy, geotekstyliów oraz poliolefin. Dzięki tym właśnie gałęziom działalności OMV w 2000 roku uzyskał 7,5 mld euro (bez podatku akcyzowego).

Kluczową pozycję w strukturze sprzedaży na poziomie skonsolidowanym odgrywa upstream ropy naftowej i jej pochodnych, czyli jej przetwórstwo i sprzedaż. Z tej sfery aktywności biznesowej pochodzi trzy-czwarte przychodów ze sprzedaży.

Przetwórstwo ropy naftowej odbywa się za pomocą dwóch rafinerii: w Schwechat pod Wiedniem (jedna z najnowocześniejszych rafinerii europejskich) i Burghausen w Bawarii, w Niemczech. Rafinerie te cechuje ścisła specjalizacja. W Schwechat produkuje się głównie etyliny i olej napędowy. W Burghausen wytwarza się z kolei destylaty i wyroby petrochemiczne. Łączna wydajność obu rafinerii wynosi 13 mln ton rocznie, choć nie jest ona w pełni wykorzystywana. W 2000 roku wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych wyniósł 88%. W tym czasie rafineria w Schwechat przetworzyła około 8 mln ton ropy naftowej, a w Burghausen 2,8 mln ton. W strukturze rafinowanej ropy naftowej przeważają materiały pędne (53%), następnie olej opałowy (28%) i wyroby petrochemiczne (12%).

Wyroby spółki cechuje wysoka jakość, będąca pochodną surowych norm, obowiązujących w Unii Europejskiej. Przykładowo, polskie benzyny mogą zawierać maksymalnie 500 ppm siarki czy 5% benzenu, natomiast według norm unijnych zawartość tych substancji nie może przekraczać odpowiednio 150 ppm i 1% (dane z 2000 roku).

Reklama
Reklama

Od 2005 roku w Unii Europejskiej wchodzą w życie jeszcze surowsze normy jakościowe (Auto Oil II Programm). Od tego roku zawartość siarki ma zmniejszyć się jeszcze trzykrotnie (do 50 ppm) w stosunku do obecnych norm jakościowych. OMV odczuwa już obecnie skutki przyszłego wprowadzenia tych regulacji, gdyż w Niemczech od listopada 2001 roku zmieniły się obciążenia podatkowe, uwzględniające stare normy (mocniej obłożone podatkiem) i nowe normy (łagodniej obłożone podatkiem). Z tego powodu w rafinerii w Burghausen dokonano inwestycji, wskutek której zakład ten dysponuje nowoczesną instalacją do odsiarczania, zgodną z zaostrzonymi wymogami jakościowymi, wchodzącymi w życie od 2005 roku.

Kolejnym ogniwem w cyklu produkcyjnym jest sprzedaż paliw za pomocą własnej sieci stacji benzynowych. Na koniec 2000 roku spółka dysponowała 1136 stacjami benzynowymi, z czego 9/10 funkcjonowało pod marką OMV, a reszta zaś pod marką Stroh. Od dwóch lat dominującym udziałem legitymują się stacje benzynowe zlokalizowane poza granicami Austrii (52% ogółu stacji). Stacje te znajdują się m.in. w Niemczech, Czechach, Węgrzech, Rumunii i Bułgarii. W ostatnim czasie sieć stacji benzynowych dynamicznie rozwija się, dzięki projektom na terenie państw bałkańskich - Rumunii i Bułgarii. Działalność koncernu, polegająca na rafinacji i sprzedaży ropy naftowej i jej pochodnych, choć najistotniejsza pod względem skali przychodów, cechuje bardzo niska marża. Rentowność na działalności operacyjnej w tym segmencie wyniosła w 2000 roku 1,4%.

Całość biznesu paliwowego uzupełniają aktywa związane z eksploracją i wydobyciem złóż roponośnych i gazonośnych. Downstream generuje 13% sprzedaży całej grupy kapitałowej. Wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego jest prowadzona w czterech państwach: Austrii, Libii, Wielkiej Brytanii, Australii. W zaawansowanej fazie (tuż przed rozpoczęciem wydobycia) znajdują się złoża w Pakistanie. Prace poszukiwawcze trwają także w Albanii i Wietnamie.W 2000 roku OMV był zaangażowany łącznie w 24 projekty poszukiwawcze. Dwa na trzy wiercenia okazywały się owocne i dostarczały nowych zasobów. W 2000 roku spółka wydobyła 2,6 mln ton ropy naftowej (co odpowiadało 1/4 rafinacji ropy) i 1,4 mld metrów sześciennych gazu ziemnego. Najwięcej ropy naftowej wydobyto w Libii (38%) i Austrii (35%). 4/5 wydobytego gazu ziemnego pochodziło z kolei z Austrii. Według szacunków firmy DeGolyer&McNaughton, rezerwy potwierdzone ropy naftowej wynoszą 23,6 mln ton (czyli w przybliżeniu wystarczą na 11 lat przy założeniu wydobycia rocznego na poziomie 2,6 mln ton), gazu ziemnego 25,7 mld metrów sześciennych (czyli w przybliżeniu wystarczą na 18 lat przy założeniu wydobycia rocznego na poziomie 1,4 mld metrów sześciennych). Koszty produkcji baryłki ropy naftowej, z wyłączeniem amortyzacji i opłat licencyjnych (OPEX) wynoszą 4,9 USD. Jednocześnie eksploracja i wydobycie jest najzyskowniejszym segmentem działalności grupy kapitałowej OMV. Rentowność na działalności operacyjnej wynosi w tym przypadku 33,5%.

Trzecim segmentem, na którym opiera się działalność koncernu, jest dostawa, tranzyt i przechowywanie gazu ziemnego. Z tego źródła pochodzi 17% przychodów, a rentowność na działalności operacyjnej wynosi 8,4%. Najmniej istotną dla całokształtu struktury przychodowej działalnością jest produkcja chemiczna. Niespełna 6% sprzedaży skonsolidowanej pochodzi z tego źródła, a rentowność na działalności operacyjnej wynosi 8,4%. Działalność chemiczna, choć najmniej istotna w całości sprzedaży, jest interesująca, ponieważ OMV ma w swoich aktywach spółki znajdujące się niejednokrotnie w gronie liderów, także w skali światowej. Koncern posiada 25-proc. pakiet akcji Borealis A/S, wicelidera europejskiego w produkcji poliolefin. Spółka-córka, Agrolinz, jest również wiceliderem, z tym że w skali światowej (zajmuje się produkcją melaminy).

Węgierski lider

Jeszcze silniej zdywersyfikowaną strukturą przychodów może pochwalić się węgierski MOL. Wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego, przetwórstwo ropy naftowej i sprzedaż detaliczna oraz hurtowa tych nośników energetycznych jest dodatkowo wzbogacona o produkcję energii elektrycznej w oparciu o gaz ziemny i wody termalne.

Reklama
Reklama

W listopadzie 2000 roku MOL nabył 36,2% akcji słowackiego Slovnaftu. Na mocy porozumień między węgierskim koncernem a rządem słowackim MOL ma prawo, począwszy od 2003 roku, do nabycia większościowego pakietu w Slovnafcie. Rafineria w Bratysławie dysponuje mocami przerobowymi w wysokości 110 tys. baryłek dziennie, a ponadto Slovnaft posiada ponad 360 stacji benzynowych (w przeważającej większości na Słowacji, ale także w Czechach, Polsce i na Ukrainie). Koncern słowacki przetwarza około 5 mln ton ropy naftowej rocznie. W ocenie przedstawicieli MOL, alians kapitałowy ze słowackim koncernem zaowocował w 2001 roku korzyściami synergicznymi rzędu 10 mln USD. W tym roku oszczędności z tego tytułu mają wynieść o wiele więcej i zamknąć się kwotą 28 mln USD.

MOL pod względem sumy przychodów jest już mniejszym koncernem niż austriacki OMV. W 2000 roku firma odnotowała 4,2 mld euro sprzedaży, z czego 3/4 przypadało na część rafineryjną i handlową (upstream). Działalność przetwórcza opiera się na dwóch rafineriach: Duna i Tisza. Obie rafinerie przerobiły w 2000 roku łącznie 7,7 mln ton ropy naftowej. O wiele większe znaczenie dla kondycji przedsiębiorstwa ma rafineria Duna, gdzie przetwarza się przeciętnie 6 mln ton ropy (czyli prawie 4/5 całości przerobu). Rafineria Tisza pracuje obecnie znacznie poniżej jej zdolności produkcyjnych. Produkty petrochemiczne są ponadto wytwarzane w dwóch zakładach: Zala, gdzie wyrabia się masy bitumiczne i Komarom, gdzie wyrabia się smary. Rafinowana ropa pochodziła głównie z importu (3/4 przerobu). Importowana ropa pochodzi głównie ze złóż rosyjskich (Ural i Russian Export Blend). Największymi jej dostawcami są: Jukos i w mniejszym stopniu Surgutnieftgaz, TNK, Tatnieft.Poza eksploracją i wydobyciem oraz przetwórstwem wzorem większości liczących się koncernów petrochemicznych MOL sięgnął również po ostatni etap w łańcuchu produkcyjnym, czyli sprzedaż wyrobów gotowych. Koncern posiada firmową sieć stacji benzynowych (około 450 jednostek, z czego jedynie 1/5 jest położona poza granicami Węgier). Mimo sporego zastoju w popycie na paliwa, w ostatnim czasie wyroby MOL (promowane od dwóch lat pod marką TEMPO) zdobywają coraz większy udział rynkowy. Według danych na koniec 2000 roku, prawie połowa udziału krajowego w segmencie olejów napędowych należała do MOL. Nieco gorzej wiodło się spółce w segmencie etylin, gdzie udział przekraczał 40%.

Podobnie jak OMV, MOL jest koncernem wiążącym downstream z upstreamem. Zupełnie jednak inaczej niż w przypadku austriackiego konkurenta wygląda kwestia geograficznej lokalizacji złóż roponośnych i gazonośnych. Poza złożami węgierskimi poważną rolę odgrywają złoża zagraniczne, umiejscowione w takich państwach, jak: Pakistan, Syria, Jemen, Grecja, Rosja.

Do niedawna węgierki koncern był zaangażowany w jeszcze inne projekty wydobywcze (m.in. Tunezja, Egipt, Kuwejt, Albania), jednak rozczarowujący postęp prac, niska szacowana rentowność wydobycia bądź fiasko poszukiwań spowodowały, że zostały one porzucone. Drastyczne ograniczenie liczby realizowanych prac badawczych najlepiej ilustruje zestawienie, z którego wynika, że na koniec 1999 roku MOL prowadził 13 projektów w 8 krajach, natomiast rok później zaangażowanie to zmalało do 6 projektów w 4 krajach. Złoża zagraniczne stanowią zresztą najlepszą alternatywę dla kurczących się w tempie 6-9% zasobów węgierskich (mimo bardzo niskiego kosztu wydobycia ze złóż krajowych w wysokości 2,5 USD za baryłkę; dla porównania koszty produkcji baryłki ropy naftowej wyniosły 5,09 USD w 2000 roku).

Głównym rynkiem zagranicznym, gdzie na podstawie strategii z października 1999 roku postanowiono skoncentrować wysiłki poszukiwawcze, jest Rosja. Realizując strategię, zarząd grupy kapitałowej doprowadził do zawarcia porozumienia z drugim co do wielkości rosyjskim koncernem petrochemicznym Jukos. Obie spółki tworzą wspólne przedsięwzięcie (50% akcji ma w nim każda ze stron), które będzie eksploatowało złoża na zachodniej Syberii w rejonie Zapadnomałobłyka (ZMB). Konsorcjum MOL/Jukos będzie obsługiwało przez 20 lat niezwykle zasobne złoże (24 mln ton, czyli w przybliżeniu 175 mln baryłek ropy naftowej).

dokończenie str. vI

Reklama
Reklama

dokończenie ZE str. v

MOL to również biznes gazowy, który jednak za sprawą ścisłych regulacji prawnych oraz wysokich cen importu okazuje się nierentowny. Spółka zajmuje się wydobyciem, dostawami i przechowywaniem gazu ziemnego. W 2000 roku strata z tej działalności wyniosła prawie 420 mln USD. Tak znaczący deficyt jest następstwem przede wszystkim silnej podwyżki cen, które przychodzi płacić firmie za importowany gaz ziemny. Średnia cena zbytu za metr sześcienny w 2000 roku wyniosła prawie 21 forintów, natomiast średnia cena kupna z importu (od firm rosyjskich) wyniosła prawie 34 forinty.

Od strony konsumenta rynek jest silnie uregulowany. Przepisy prawne dają spółce ograniczone pole do podwyżek. Z tego powodu biznes gazowy jest postrzegany przez analityków oceniających atrakcyjność MOL jako przysłowiowa "pięta achillesowa". Władze spółki mają świadomość, jak znaczny ubytek zysków koncernu wiąże się z utrzymywaniem tej części działalności, toteż w ostatnim czasie zaktywizowały kroki mające na celu pozbycie się biznesu gazowego.

W części gazowej wyodrębniony jest ponadto dział zajmujący się produkcją energii elektrycznej. MOL posiada 30-proc. pakiet akcji spółki BC-Eromu, która zbudowała dwie elektrownie o mocy 50 MW i 136 MW (termalna).

Wydajność

Reklama
Reklama

koncernów

We współczesnej gospodarce niezwykle istotnym wyzwaniem dla firm, które chcą skutecznie zwiększać swoją wartość dla akcjonariuszy, jest kwestia redukcji kosztów. Jednym z motorów restrukturyzacji kosztowMenedżerowie koncernów poszukują źródeł synergii. Cięcia kosztowe odbywają się zatem wskutek zmniejszania zatrudnienia, stosowania coraz mniej kapitałochłonnych technologii, a także wydzielaniu z koncernu w pełni samodzielnych podmiotów prawnych, którym często zlecana jest dotychczasowa działalność.

Coraz częściej sięga się po outsourcing (tak uczynił MOL, który w ubiegłym roku korzystał z usług księgowych świadczonych przez Accenture, dzięki czemu zredukowany został własny personel; koszty obsługi przez firmę konsultingową są niższe o 40% niż w przypadku utrzymywania własnego personelu).

OMV i MOL stoją przed tym wyzwaniem. W szczególności problem dotyczy węgierskiego koncernu, który mierzony kryterium wydajności, zdecydowanie odstaje nie tylko od swoich konkurentów w krajach rozwiniętych, ale także w krajach rozwijających się. OMV należy pod względem wydajności do liderów nie tylko w regionie środkowoeuropejskim, ale także światowym (co nie oznacza, że wszystko w zakresie wzrostu wydajności już uczyniono). Jak duży dystans jest do pokonania przed firmą węgierską widać znakomicie na podstawie wykresu. W 2000 roku przeciętny pracownik MOL generował nieco ponad 200 tys. USD przychodów. W tym samym czasie każdy pracownik austriackiego rywala dostarczał pięciokrotnie więcej przychodów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama