Szacunki wskazują, że straty finansowe hut w porównaniu z rokiem 2000 wzrosły prawie o połowę i mogą sięgnąć 1,3 mld zł. "Pogorszenie wyników produkcyjnych to z jednej strony konsekwencja spowolnienia tempa rozwoju gospodarki narodowej, z drugiej coraz mniejszej konkurencyjności rodzimych wyrobów hutniczych wobec dostaw zewnętrznych" - ocenia Romuald Talarek, prezes Izby. Spowolnienie wzrostu gospodarczego spowodowało zmniejszenie popytu na wyroby stalowe. Huty i dystrybutorzy nadal mają wysokie zapasy niesprzedanych wyrobów. W konkurencji z importem polskie huty często przegrywają cenowo; nie bez znaczenia jest też kurs złotego. Jak informuje HIPH, w ubiegłym roku produkcja surówki żelaza wyniosła 5,4 mln ton (o 16,2 proc. mniej niż przed rokiem), wyrobów walcowanych na gorąco ponad 6,3 mln zł (spadek o 14,7 proc.), półwyrobów z linii ciągłego odlewania stali 5,9 mln ton (15,5 proc. mniej), rur 439,3 tys. ton (spadek o 9,2 proc.). Wyniki finansowe branży za cały ubiegły rok znane będą prawdopodobnie w lutym lub marcu. Na podstawie danych za trzy kwartały HIPH prognozuje stratę netto rzędu 1,3 mld zł, przy 937,9 mln zł w roku 2000. Oznacza to zwiększenie strat niemal o połowę. Tylko Huta Katowice SA - największy polski producent stali - szacuje swoje straty netto za 2001 rok na 550-600 mln zł, a krakowska Huta im. Sendzimira na ponad 300 mln zł - poinformował w ubiegłym tygodniu PAP prezes obu hut Jerzy Podsiadło. "Odnotowujemy niższe przychody ze sprzedaży, głównie z powodu spadku produkcji i cen, zwłaszcza w czwartym kwartale 2001 roku, kiedy nastąpiło duże spowolnienie w gospodarce. Gdy zmniejszają się przychody, uwypukla się udział kosztów finansowych i stałych. Dlatego trudno oczekiwać poprawy wyników finansowych" - ocenia prezes Talarek. Jego zdaniem negatywne skutki dekoniunktury łatwiej pokonują te huty, które mają już za sobą restrukturyzację technologiczną i organizacyjną, np. huty Pokój i Zawiercie, które po dziewięciu miesiącach ubiegłego roku odnotowały zyski. "Ale nawet one nie zdołają udźwignąć dodatkowych obciążeń, np. z tytułu akcyzy na energię elektryczną" - uważa prezes. Dlatego - jego zdaniem - konieczny jest pośpiech przy realizacji działań naprawczych w sektorze stalowym. Według niedawnych deklaracji resortu gospodarki, konsolidacja branży, przez stworzenie holdingu Polskie Huty Stali SA, może nastąpić już w lutym tego roku. Zwłoka w restrukturyzacji hut może - w ocenie Izby -doprowadzić do dalszego wypierania polskich producentów z krajowego rynku. Szczegółowe dane dotyczące importu stali do Polski znane będą za kilka tygodni, HIPH szacuje jednak, że import przekroczy 40 proc. krajowego zużycia. Jest to szczególnie odczuwalne w segmencie blach. W połowie lat 90. import stanowił ok. 15 proc. zużycia. Po trzech kwartałach 2001 przychody hut ze sprzedaży wyniosły ponad 11 mld zł, o ponad 14 proc. mniej niż w tym samym czasie 2000. Strata netto wyniosła 1 mld 30 mln zł, ok. dwukrotnie więcej niż w tym czasie przed rokiem. Zysk netto za trzy kwartały odnotowały tylko trzy spośród 25 polskich hut oraz dwa zakłady przetwórcze. Zobowiązania sektora po 9 miesiącach to 9,7 mld zł, z czego ok. 83 proc. to długi krótkoterminowe. Banki redukują swoje zaangażowanie w hutnictwie, zakładom brakuje nawet środków obrotowych. (PAP)