Na drugim z nich Francuzi, po tym jak usłyszeli minimalną cenę, jaką mieliby zaoferować w ewentualnym wezwaniu (w okolicach 40 zł), wstali od stołu. Jednak jak dowiedziała się Rzeczpospolita, niektórzy inwestorzy finansowi - szczególnie ci z najkrótszym stażem, jak BRE Bank - zapewne gotowi byliby przystać na niższą cenę.