Analiza techniczna w takiej sytuacji generuje bardzo pozytywne dla posiadaczy akcji wnioski i zachęca do obecności na rynku. Przedstawiana przeze mnie diagnoza mówiąca o tym, że przy słabnących w oczach giełdach zagranicznych nie dojdzie do wyraźnego przełamania styczniowych maksimów najwyraźniej się nie sprawdza. Co prawda może dzisiejsze przełamanie oporu nie jest wyraźne, ale można przypuszczać, że byki pójdą za ciosem i zwiększą dystans od tego oporu.

To krótkoterminowe rozstrzygnięcie nie skłania mnie do zmiany zdania o tym, że ewentualne przełamanie średnioterminowych wsparć na amerykańskich giełdach zrobi wrażenie i na naszych inwestorach i uwolni kumulowaną od pewnego czasu podaż. Trudno jednak stwierdzić, kiedy to może nastąpić. Otwarcie giełd w USA przyniosło wzrosty, ale ich skala nie jest oszałamiająca. DJIA i Nasdaq zyskują w granicach 0,5%.

Ciekawostką dnia dzisiejszego jest silny wzrost otwartych pozycji na marcowej serii kontraktów na WIG20. W porównaniu z poniedziałkiem przybyło ich około 1700, więc około 10%. Cały czas przy tym utrzymuje się ujemna baza, więc trudno uzasadnić tezę, że jest to wynik coraz większej wiary inwestorów w kontynuację wzrostów. Jutro łatwiej będzie interpretować ten napływ pieniędzy na rynek terminowy, choć nie można powiedzieć, by był on nagły, bo tendencja wzrostowa w zakresie otwartych pozycji utrzymuje się od początku roku.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu