Na całym świecie spółki sprzedały papiery dłużne za 2 biliony USD, a gwarantowanie tych emisji i obrót obligacjami okazały się doskonałym interesem dla firm z Wall Street w tym roku giełdowej dekoniunktury i makroekonomicznej recesji.
W tej powodzi nowych emisji papiery o inwestycyjnym ratingu miały rekordową wartość 1,7 bln USD wobec 1,5 bln w 2000 r., a obligacji o wysokim oprocentowaniu sprzedano za 120,8 mld USD, czyli mniej niż w rekordowym pod tym względem 1999 r., kiedy to emisje "śmieciówek" były warte 210 mld USD, ale więcej od 104 mld USD odnotowanych w 2000 r.
Dla porównania emisje akcji w 2001 r. zmniejszyły się o 35%, a wartość transakcji fuzji i przejęć spadła o 39% w stosunku do poprzedniego roku.
A banki inwestycyjne za doradzanie i pośredniczenie w takich operacjach oraz za gwarantowanie emisji pobierają opłaty w zależności od ich wartości.
Zdaniem bankowców, harmonogram emisji obligacji nadal jest wypełniony, gdyż spółki, spodziewając się podnoszenia stóp procentowych przez Fed, chcą jak najszybciej zrefinansować zadłużenie albo jeszcze trochę pożyczyć, dopóki jest to tanie. Oprocentowanie funduszy federalnych na koniec ub.r. wynosiło 1,75% i było najniższe od 40 lat.