Od początku roku na sesjach właściciela zmieniło już ponad 9 mln akcji 4Media, czyli ponad 40% jej kapitału. Z tego zdecydowana większość była przedmiotem handlu na ostatnich sesjach, w czasie których wolumen sięgał od 1 do 7% kapitału. Free float w spółce wynosi zaś niespełna 38% kapitału. Wydaje się więc mało prawdopodobne, by w handlu nie brały udziału podmioty z grona największych akcjonariuszy spółki. Na razie jednak nie ma informacji o istotnych przetasowaniach w akcjonariacie przedsiębiorstwa. Jedynie Jacek Merkel, przewodniczący rady nadzorczej firmy, poinformował w połowie stycznia o zakupie 15,5 tys. papierów, a kilka dni wcześniej prezes Wojciech Krefft poinformował, że w wyniku zakupu ponad 288 tys. akcji ma ich już w sumie 1,1 mln. Każdy z nich kontroluje 5,1% kapitału i głosów na WZA.
Podaż nie pochodzi więc od nich. Wątpliwe, by na ostatnich sesjach akcje sprzedawała MediaInvest, która zamierza objąć nową emisję 4Media i chce odgrywać rolę inwestora strategicznego. Podaż może więc pochodzić od innych akcjonariuszy (IDM Kredyt Banku, Adam Majdzik i Poltrust), ale nie jest to takie pewne, ze względu na długoterminowy charakter zaangażowania tych podmiotów w 4Media (z wyjątkiem IDM KB, który z kolei działa jako subemitent usługowy).
Mimo dużej podaży papierów, kurs spółki, po silnym spadku na przełomie roku, na ostatnich sesjach wyraźnie się odbił. W piątek wzrósł o 2,2% i na zamknięciu wyniósł 1,41 zł, co oznacza, że przebił opór na poziomie 1,39 zł. To - zdaniem analityków - sprawia, iż z technicznego punktu widzenia oddalone zostało niebezpieczeństwo silnych spadków, związane z wcześniejszym wybiciem się w dół kursu po okresie 3-miesięcznej konsolidacji. Otworem zaś stanęła droga do szczytu z października ub.r. na poziomie 1,8 zł. Analiza techniczna może mieć w tym przypadku wyjątkowo duże znaczenie, bowiem rynek akcji 4Media jest zdominowany przez drobnych, nastawionych spekulacyjnie graczy, często posługujących się tą metodą inwestycyjną.
Wzrostowi kursu mogą sprzyjać informacje ze spółki, w tym dotyczące odchudzenia jej grupy kapitałowej, co oznacza zastrzyk gotówki, przy utrzymaniu pozycji na rynku prasowym. Pozytywny wydźwięk mają także informacje o dokapitalizowaniu przez 4Media najważniejszych firm zależnych, takich jak Dom Wydawniczy Wolne Słowo ("Życie") czy Druk Serwis, spółka koordynująca druk i kolportaż wydawanych przez medialną grupę gazet. Świadczą bowiem o realizacji deklarowanej wielokrotnie przez 4Media polityki inwestycyjnej. Dobrą wiadomością jest także zamiar objęcia przez firmę MediaInvest nowych akcji 4Media w zamian za wierzytelności. W efekcie kapitał giełdowej spółki wzrośnie z 22 mln zł do 40 mln zł, a później - w wyniku kolejnej emisji skierowanej przede wszystkim do menedżmentu i pracowników - do 50 mln zł. Ta ostatnia emisja będzie jednak oferowana po 1 zł, co - jeśli trend wzrostowy utrzyma się - może zachęcić do szybkiej sprzedaży papierów.