Sprzedaż największego we Francji i jednego z największych w Europie koncernu telekomunikacyjnego wyniosła w ub.r. 43 mld euro, wobec 33,7 mld euro rok wcześniej. Na koniec grudnia 2001 r. firma miała 91,7 mln zarejestrowanych klientów, a więc o 19% więcej niż w końcu 2000 r. - France Telecom prowadzi już od kilku lat silną ekspansję i widać, że ta strategia przynosi efekty - powiedział Bloombergowi Antoine Joly, analityk z biura Aurel-Leven, który rekomenduje teraz inwestorom zakup akcji tej spółki, jak również walorów kontrolowanego przez nią operatora telefonii komórkowej - Orange SA. Podkreśla jednak jednocześnie, że priorytetową sprawą dla dalszej przyszłości koncernu będzie teraz redukcja zadłużenia.
Zarząd francuskiej firmy, na czele z Michelem Bonem, w ciągu ostatnich dwóch lat wydał ogromną sumę - ok. 50 mld euro - na ekspansję. Przeznaczona ona została przede wszystkim na zdobycie licencji na świadczenie w Europie usług z zakresu telefonii komórkowej trzeciej generacji (UMTS), jak również na zakup innych aktywów. W 2000 r. firma przejęła m.in. brytyjską firmę telekomunikacyjną Orange, by przekształcić ją w operatora telefonii komórkowej. W ub.r. akcje tej spółki zostały wprowadzone na giełdę.
Działania te doprowadziły jednak do pokaźnego zadłużenia firmy, które w połowie ub.r. sięgnęło już 65 mld euro. Wskutek tego zysk firmy w pierwszej połowie ub.r. spadł prawie o połowę, do 1,95 mld euro. Zarząd podjął już jednak kroki mające na celu redukcję tych zobowiązań. Pozyskano m.in. 9,5 mld euro ze sprzedaży niektórych aktywów, głównie nieruchomości, a także udziału w firmie high-tech STMicroelectronics. Michel Bon zapowiada, że dług FT zostanie zmniejszony do końca 2003 r., w zależności od warunków rynkowych, o 18-28 mld euro.
Biorąc pod uwagę wyniki poszczególnych jednostek wchodzących w skład FT, dobrze wygląda sytuacja Orange, którego sprzedaż wyniosła w 2001 r. 14,8 mld euro i była aż o 71% wyższa niż w 2000 r. W grudniu ub.r. spółka miała 39,3 mln abonentów, o 29% więcej niż rok wcześniej. Dobre wyniki odnotował też operator internetowy Wanadoo, który zwiększył sprzedaż o 39%, do 1,46 mld euro. Nawet w coraz mniej popularnych stacjonarnych usługach telekomunikacyjnych oraz przesyłaniu danych francuska spółka odnotowała zwyżkę sprzedaży o 6,3% do 19,8 mld euro. - W trzech najważniejszych segmentach działalności - telefonii komórkowej, internecie i elektronicznym przesyłaniu danych - odnotowujemy wzrost i jest to bardzo optymistyczna informacja - podkreślił dyrektor finansowy France Telecom Jean-Louis Vinciquerra.
Optymizm ten podzielili wczoraj inwestorzy, który chętnie kupowali akcje FT oraz Orange. W pierwszej połowie sesji notowania pierwszej z tych spółek wzrosły o 2,1%, a drugiej o 1,6%.