Przed kilku dniami Krzysztof Mastalerz został odwołany ze stanowiska prezesa PZU Życie. Zastąpił go Ireneusz Nawrocki, osoba, która z pewnością cieszy się zaufaniem ministra skarbu Wiesława Kaczmarka. Zmiana była oczekiwana przez rynek. PARKIET pisał pod koniec ub.r. o konflikcie między szefem PZU SA Zygmuntem Kostkiewiczem a Krzysztofem Mastalerzem i zamiarze odwołania tego ostatniego. I to mimo tego, że w tym samym czasie prezes Kostkiewicz publicznie chwalił K. Mastalerza za wycofanie się z inwestycji w obligacje Elektrimu.
Wtedy jednak planowane zmiany w PZU Życie najprawdopodobniej nie były uzgodnione z ministrem Kaczmarkiem. Teraz, jak wskazuje powołanie I. Nawrockiego, dokonywane są one przy jego aprobacie. Krzysztof Mastalerz został nie tylko zawieszony w sprawowaniu funkcji prezesa PZU Asset Management, ale zrezygnował z członkostwa w RN TFI PZU oraz został odwołany z RN PZU NFI Management. Jakie są przyczyny? - Zmiany strategiczne - odpowiada Adam Taukert, zastępca rzecznika prasowego PZU SA. Pytany, co to znaczy, odpowiada. - Nie mam żadnego komentarza na ten temat.
Prezes Mastalerz będzie zawieszony do czasu, kiedy RN PZU AM zajmie ostateczne stanowisko w tej sprawie. Kiedy to się stanie? - Nie wiem - odpowiada A. Taukert.
Do tego czasu obowiązki prezesa będzie pełnił dotychczasowy wiceprezes Harlan Zimmerman, związany z Eureko.
Kontrolę nad PZU Asset Management, firmą mającą zarządzać aktywami ubezpieczeniowej grupy, sięgającymi 20 mld zł, przejęła najważniejsza w grupie - biorąc pod uwagę wzajemne powiązania między firmami - spółka majątkowa - PZU SA. Wcześniej kontrola należała do PZU Życie. Majątkowa spółka 29 stycznia stała się większościowym akcjonariuszem firmy. Ma ona niewiele ponad 50% akcji, reszta należy do PZU Życie.