Parkiet spółek średniej kapitalizacji boryka się od kilku sesji z problemami, jakie można zaobserwować na innych segmentach rynku akcji. Trend spadkowy wykazuje oznaki słabnięcia. Na MIDWIG-u jednak formacją, która spowodowała pogorszenie koniunktury było harami (na innych parkietach objęcie bessy). Czwartkowa sesja nie potwierdza obaw, że strona podażowa zaczyna dominować. Wczorajszy wzrost bowiem zbliżył indeks do mniejszej świecy formacji harami. Jeżeli zamknięcie MIDWIG-u znajdzie się powyżej tej świecy, wówczas będzie można uznać, że harami straciło ważność i należy je traktować jako zapowiadające kontynuację trendu. O tym, że można liczyć się choćby z krótkotrwałą poprawą przekonywała środowa sesja, podczas której doszło do testu krótkoterminowej średniej kroczącej. Byki obroniły to wsparcie, co zainicjowało wczorajsze wzrosty. Marsz byków do okolic 1150 pkt. (szczyty lokalne z lipca 2000 roku) został powstrzymany. Do chwili pokonania oporu w okolicach 1105 pkt. (wierzchołek z 25 stycznia br.) trudno zakładać, że strona popytowa ponownie będzie dominować. Po wygenerowaniu przed kilkoma sesjami przez oscylatory szybkie sygnałów wyprzedaży ani śladu. Obecnie oscylatory te zachowują się neutralnie.