Zasady nabywania funduszy inwestycyjnych za granicą są takie same, jak w przypadku zakupu akcji na zagranicznych giełdach: bez specjalnego zezwolenia dewizowego można kupić jednostki tylko przez biuro maklerskie, które ma zgodę KPWiG na realizację transakcji zagranicznych. Obecnie taka usługa dla inwestorów indywidualnych dostępna jest tylko w kilku biurach, m.in. w CDM Pekao SA, DI BRE Banku oraz CA IB Securities. Zainteresowanie zagranicznymi funduszami jest jednak bardzo małe.
- W stosunku do zagranicznych akcji popyt na fundusze jest marginalny. Ci, którzy decydują się jednak na takie inwestycje, wybierają fundusze amerykańskie lub niemieckie - mówi Krzysztof Zajkowski, makler z DI BRE Banku. - Zainteresowanie zagranicznymi funduszami jest znikome. Inwestorzy wychodzą z założenia, że inwestowanie w akcje jest dużo bardziej opłacalne - twierdzi Roland Paszkiewicz, kierownik zespołu rynków zagranicznych w CDM Pekao SA. W biurze tym można kupić wyłącznie udziały w zagranicznych funduszach zamkniętych. Za pośrednictwem CA IB Securities udziały w funduszach kupują głównie klienci instytucjonalni. - Popularność takich produktów jest na razie bardzo niska, ale obserwujemy jej stopniowy wzrost - mówi Lesław Dziadkowiec, makler z CA IB Securities. - Znacznie częściej niż o fundusze inwestorzy pytają o jednostki na konkretne indeksy giełd zagranicznych, będące odpowiednikami naszych MiniWIG20 - dodaje.
Kosztowne inwestycje zagraniczne
Inwestor, który chce zainwestować w fundusz za granicą, musi uiścić trzy rodzaje opłat: prowizję przy zakupie jednostek od towarzystwa, prowizję pobieraną przez biuro maklerskie oraz podatek z tytułu dokonywania obrotu zagranicznego. Podatek ten (obowiązuje do końca 2003 r.) wynosi 2% od zainwestowanej kwoty. W DI BRE Banku prowizja od transakcji zagranicznych wynosi 0,5%, ale nie mniej niż 100 USD. W CDM jest to 0,8%, ale nie mniej niż 200 zł. Do tego dochodzą jeszcze opłaty za prowadzenie rachunku: w pierwszym biurze 25 zł za pół roku, a w drugim - 40 zł rocznie. W CA IB Securities, gdzie fundusze kupują głównie inwestorzy instytucjonalni, wysokość prowizji jest negocjowana (opłata za prowadzenie rachunku to 10 zł kwartalnie dla osób fizycznych i 30 zł dla instytucji).
Planowana na ten rok nowelizacja prawa dewizowego powinna znieść część ograniczeń w inwestowaniu w fundusze oferowane za granicą: nie trzeba już będzie korzystać z pośrednictwa naszych biur maklerskich. Będzie można kupować jednostki bezpośrednio od towarzystwa albo np. przez internet (teraz na dokonanie takiej transakcji trzeba mieć zezwolenie NBP).