- Koszty dokonywania transakcji na amsterdamskiej giełdzie wzrosły od czasu, gdy formalnie weszła ona w struktury Euronext - twierdzi, cytowany przez "Handelsblad" J. Stam, szef holenderskiego stowarzyszenia maklerów papierów wartościowych. Gazeta podaje przykład jednego z czołowych holenderskich biur maklerskich - SNS Securities. By mieć możliwość dokonywania transakcji na elektronicznej platformie handlu akcjami Euronextu, będzie ono musiało miesięcznie wnosić opłaty w wysokości 9000 euro, podczas gdy wcześniej giełda amsterdamska zadowalała się kwotą 1000 euro. - Zamiast obniżania kosztów transakcji, jak obiecywano, ogłaszając fuzję giełd paryskiej, brukselskiej i amsterdamskiej, na razie zdecydowanie one rosną - żali się S. Gerritse, szef SNS Securities. - W tych okolicznościach również biura maklerskie będą musiały zwiększać prowizje, by mieć możliwość obrotu akcjami, a to uderzy bezpośrednio w inwestorów - uważa J. Stam.
W 2000 r., gdy łączyły się giełdy tworzące Euronext, argumentowano, że jednym z głównych efektów tej operacji będzie obniżenie kosztów transakcji. - Przy jednej platformie handlu akcjami i jednym systemie rozliczeń, redukcje kosztów prowadzenia operacji giełdowych mogą być znaczące - argumentował wówczas, obecny prezes Euronext, Jean-Francois Theodore (na fot.). Tymczasem przykład Amsterdamu na razie nie potwierdza tej tezy.
Przedstawiciel Euronext Amsterdam, Cees Vermaas, uważa, że zwyżka opłat na giełdzie w Amsterdamie była podyktowana potrzebą ujednolicenia stawek w obrębie całego Euronextu.