"Dalszy wzrost efektywności i spadek inflacji w Polsce, na Węgrzech i w Czechach daje walutom tych krajów możliwość umocnienia się" - powiedział Erik Nielsen, dyrektor działu analiz gospodarki europejskiej.
Analitycy Goldmana szacują, że do 2004 roku dolar spadnie do poziomu 3,23 złotego, co oznacza że polska waluta umocni się o ponad 20 procent w porównaniu do obecnego poziomu, kóry wynosi około 4,21 złotego.
Euro ma według raportu banku spaść do poziomu 227 forintów wobec obecnych 244 forintów. Według tej samej prognozy czeska korona wzrośnie do 29,1 korony za euro z obecnych 31,8 korony.
Nielsen podkreślił jednak, że najważniejszy nie jest konkretny kurs tych waluty w przyszłości.
"Uważam, że te waluty są w pewien sposób niedoszacowane, ale najważniejsza jest sama tendencja wzrostowa" - powiedział.