Według opublikowanego właśnie przez amerykański Departament Handlu raportu, już we wrześniu ub.r. 143 mln osób, czyli ponad połowa mieszkańców USA, używało na co dzień internetu. To więcej niż szacowało kilka prywatnych firm badawczych. Oznacza to, że w ciągu 13 miesięcy grono internautów powiększyło się o 26 mln osób. Największy wzrost liczby użytkowników sieci odnotowano w społecznościach ubogich i mniejszościach narodowych - stwierdza się w raporcie. W latach 1998-2001 liczba internautów wśród członków gospodarstw domowych o niskich dochodach rosła rocznie o 25% (w przypadku gospodarstw zamożnych wzrost ten wyniósł w tym samym czasie 11%). Według opublikowanych danych, dynamicznie rósł w tym czasie również odsetek internautów wśród czarnoskórej populacji USA. Ich liczba wzrosła we wrześniu ub.r. o 33% w porównaniu z rokiem 2000. 80% użytkowników sieci łączy się z nią nadal za pośrednictwem dial-upu. Jak jednak podkreślano w raporcie Departamentu Handlu, liczba korzystających z szybkiego dostępu rośnie dynamicznie. W omawianym okresie powiększyła się ona o 20%.