Na podstawie wyników za trzy kwartały ubiegłego roku przedstawiciele Elektromontażu Export zapewniali, że spółka, pomimo dekoniunktury w branży budowlanej, osiągnie w 2001 roku dodatni wynik netto. Odnotowała ona wówczas blisko 600 tys. zł straty operacyjnej i 3,1 mln zł zysku netto. Tymczasem badający obecnie jej księgi audytor zalecił utworzenie dodatkowych rezerw na należności.

Wbrew wcześniejszym założeniom, nie udało się także sprzedać w 2001 roku części nieruchomości. Obecnie trwają negocjacje z potencjalnymi nabywcami wytypowanych składników majątkowych.

Potencjalny zysk z ich sprzedaży jest prawdopodobnie podłożem ostatniej spekulacyjnej zwyżki notowań spółki (jej akcjami handlowano wczoraj przejściowo po 1,45 zł). Zwołane na 4 marca NWZA przewiduje podjęcie uchwały w sprawie zmian statutu upoważniających radę nadzorczą do wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości.

Pod koniec ubiegłego roku zgodę KPWiG na przekroczenie łącznie 25--proc. udziału w głosach na WZA spółki uzyskali trzej członkowie zarządu. Jerzy Lewandowski, Romuald Wierciński i Henryk Kowalik dysponują obecnie 9,15% kapitału, dającego 24,97% głosów na WZA Elektromontażu.

Analitycy wykluczają jednak, że to kierownictwo skupuje obecnie papiery z rynku. Zgoda KPWiG miała bowiem na celu przede wszystkim umożliwienie odkupienia papierów od innych założycieli giełdowej firmy, tak aby nie utraciły one uprzywilejowania i najprawdopodobniej nie jest to przygotowanie do pozyskania inwestora strategicznego.