Zaległości ZUS wobec otwartych funduszy emerytalnych szacowane są na 6,3 mld zł, a odsetki od tej kwoty wyniosą 0,8-1,8 mld zł. - Dokładniejszą kwotę zaległości i odsetek oszacujemy na własne potrzeby do końca tego tygodnia, choć resort pracy dał nam na to czas do końca lutego - zapowiedział na wczorajszej konferencji prasowej Ireneusz Fąfara, wiceprezes ZUS. Prof. Aleksandra Wiktorow dodała, że w tegorocznej dotacji z budżetu państwa do FUS (wynoszącej 27,4 mln zł, o 14,9% więcej niż w 2001 r.) nie zaplanowano pieniędzy na spłatę zadłużenia wobec OFE. Wyjaśniła, że obecnie w resorcie finansów trwają prace nad określeniem sposobu spłaty zobowiązań wobec funduszy emerytalnych. Propozycje mają być przedstawione w ciągu miesiąca. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele ministerstwa finansów informowali, że jeżeli zobowiązania ZUS wobec OFE zostaną przejęte przez Skarb Państwa i skonwertowane na obligacje, na pewno będą to papiery rynkowe. Jednak żeby była możliwa taka konwersja, konieczne są zmiany w prawie, które pozwolą na przejęcie zobowiązań ZUS-u przez Skarb Państwa.

Zaległości ZUS wobec OFE powstały głównie w latach 1999-2000. Obecnie, jak zapewnia prezes Wiktorow, składki do funduszy przekazywane są na bieżąco. W tym roku fundusze mają otrzymać 11,5 mld zł bieżących składek, o 26,6% więcej niż w 2001 r., kiedy dostały 8,71 mld zł. Przy utrzymaniu dotychczasowego zaangażowania OFE w akcje spółek notowanych na GPW na poziomie średnio 30%, można szacować, że do końca tego roku fundusze zainwestują na giełdzie dodatkowe 3,5 mld zł. Od początku tego roku do 11 lutego OFE otrzymały już ponad 1,1 mld zł składek, w tym 0,58 mld zł odsetek za zaległe składki. W ubiegłym roku średnio co miesiąc do funduszy wpływało ok. 700-800 mln zł składek wraz z odsetkami.