Po 40 minutach jest za wcześnie jeszcze przesądzać o przebiegu całej sesji, ale wrażenie, jakie robi rynek jest słabe. Początkowa faza to prawie zupełna bierność inwestorów. Jednak w miarę rozwoju wydarzeń obroty zaczęły nieznacznie rosnąć. Nie można jednak powiedzieć, by ten niekorzystny wstęp do dzisiejszych notowań wywołał jakąś nerwowość w zachowaniach strony podażowej.

W odniesieniu do rynków światowych niewiele się zmienia. Nie dostaliśmy sygnału, że średniookresowy trend tam zmienia się, więc nadal można oczekiwać zniżek. Dziś otrzymamy bardzo ważne informacje z amerykańskiej gospodarki. Będzie to styczniowa sprzedaż detaliczna, która jak wiadomo jest ostatnim elementem, który nie poddaje się spowolnieniu. Dane zostaną podane o 14.30, a analitycy spodziewają się spadku o 0,3%, a po odliczeniu sprzedaży aut wzrostu o 0,4%. Widać więc, iż oczekiwania są na miarę wiary w odrodzenie gospodarki i przy obecnym sentymencie na rynkach gorsze wartości będą musiały przełożyć się na pogłębienie spadków.

U nas warto zwrócić uwagę na informację o sprzedaży na rynku przez BRE części posiadanych akcji Optimusa. Dla posiadaczy tych walorów jest to zła wiadomość, bo w rękach banku pozostało jeszcze sporo tych akcji. Niewykluczone, że będą chcieli dalej ich się pozbywać.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu