Reklama

Złoty osłabł

Tylko rano złoty umacniał się. Potem jednak polska waluta zaczęła tracić i pod koniec notowań płacono 4,19 zł za USD. Dolar umocnił się w stosunku do euro. Pomogły mu dobre informacje o sprzedaży detalicznej w USA. To kolejna oznaka poprawy sytuacji największej gospodarki świata.

Publikacja: 14.02.2002 08:11

W pierwszych transakcjach za USD płacono 4,16 zł, za euro 3,64 zł, odpowiadało to 9,8% powyżej starego parytetu. Po pół godziny byliśmy na 9,95%. To najwyższy poziom środowych notowań. Dolar potaniał o 0,8 grosza, wspólna waluta o 0,6 grosza. Ponieważ nie udało się przebić poziomu 10% ponad parytetem, zaczęła przeważać podaż. Powoli, ale systematycznie złoty się osłabiał. Kończyliśmy na 9,3%, przy kursach 4,19 i 3,655.

Nie tylko rynki dolar/zł i euro/zł są dla inwestorów ważne z technicznego punktu widzenia. Było to wyraźnie widoczne podczas wczorajszych notowań. Istotnym poziomem okazało się 10% ponad starym parytetem. Nie udało się go pokonać, i trend na rynku się odwrócił. Kończyliśmy więc z dość wyraźna stratą. Nie zaobserwowaliśmy natomiast wyraźnego wzrostu aktywności, poziom obrotów wciąż jest niski.

Dziesięcioletnie obligacje o zmiennym oprocentowaniu spotkały się z dość dużym zainteresowaniem inwestorów. Na 500 mln zł nominału zgłoszono bowiem 1,1 mld zł popytu. Wyniki nie były jednak nadzwyczajne. Sprzedano 496 mln zł nominału, cena minimalna wyniosła 99,2 zł. Nie wywołało to większego wrażenia. Wszystko przez to, że rynek tych papierów jest bardzo mało płynny.

Kluby koalicji SLD-UP-PSL poparły w środę projekt budżetu na 2002 rok, co oznacza, że piątkowe głosowanie będzie formalnością. Zresztą nikt nie spodziewał się innego rozstrzygnięcia. Wszystko to nie ma jednak dużego wpływu na rynki finansowe. Nie wydaje się, by uchwalenie budżetu mogło spowodować jakieś większe zmiany.

W centrum zainteresowania wciąż pozostaje kwestia ewentualnych obniżek stóp procentowych. Oczekujemy więc danych dotyczących CPI, PPI i produkcji przemysłowej.

Reklama
Reklama

Rano za euro płacono 0,875 USD. Najpierw przeważył popyt, zaowocowało to osiągnięciem około 10.30 0,8765. Potem zaczęła się jednak sprzedaż. Wspólna waluta sukcesywnie traciła, docierając pod koniec dnia do 0,8720.

Środowe informacje o gospodarce amerykańskiej były generalnie lepsze od oczekiwań. Sprzedaż detaliczna spadła wprawdzie o 0,2%, czyli dokładnie o tyle, ile się spodziewano, jednak wskaźnik nie uwzględniający sprzedaży samochodów wzrósł aż o 1,2%. Średnia prognoz mówiła o 0,4%. Mamy więc kolejna oznakę ożywienia.

Dzisiaj poznamy dane o zapasach przedsiębiorstw oraz o nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA. W pierwszym przypadku oczekuje się spadku o 0,5%, w drugim wzrostu o 380 tysięcy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama