Indeks spółek o średniej kapitalizacji od końca stycznia, kiedy doszło do ukształtowania formacji harami, nie może zakończyć trendu spadkowego. Czwartkowa sesja nie była pod tym względem wyjątkowa. Zła passa nie została przerwana. MIDWIG po przełamaniu 11 lutego krótkoterminowej średniej kroczącej przypieczętował kontynuację zniżki. Po raz ostatni trend krótkoterminowy, podobny do tego, który obecnie obserwujemy, miał miejsce we wrześniu i październiku ubiegłego roku.
Wczorajsza sesja jest niezwykle istotna z jednego powodu. W trakcie niej doszło do przełamania stromo wznoszącej się linii trendu wzrostowego, zapoczątkowanego jesienią ubiegłego roku (poprowadzonej przez minima lokalne z października i grudnia 2001 r.). Jest to kolejny sygnał, świadczący, że byki cofają się do defensywy. Następnym przystankiem na drodze dalszych spadków jest średnioterminowa średnia krocząca, przebiegająca na wysokości 1055 pkt. W tym miejscu powinno rozstrzygnąć się, czy posiadaczy akcji czekają poważniejsze straty. Przełamanie tego wsparcia otworzyłoby bowiem pole do bardziej zdecydowanej przeceny (co najmniej do dna z grudnia) i ponownie sprowadziłoby indeks do trzycyfrowej wartości.