Reklama

Inflacja wciąż spada

Złoty zareagował w piątek wzrostem na dane o styczniowej inflacji. Inwestorzy ocenili, że kolejna obniżka stóp jest bardziej prawdopodobna. Wspólna waluta umocniła się pod koniec dnia. To efekt spadku wskaźnika optymizmu opublikowanego przez University of Michigan.

Publikacja: 16.02.2002 08:39

W pierwszych transakcjach za USD płacono 4,165 zł, za euro 3,63 zł, odpowiadało to 9,9% powyżej starego parytetu. Od razu przeważyły oferty sprzedaży, po godzinie byliśmy na 9,65%. USD podrożał o 1 gr, wspólna waluta o 1,2 gr. Potem złoty zaczął się wzmacniać, w południe było 9,85%, a kursy wynosiły 4,17 i 3,63 zł. Przed publikacją danych o inflacji ponownie byliśmy na 9,65%. USD kosztował 4,178 zł, euro 3,64 zł. Kończyliśmy dzień na 9,8%, przy 4,167 i 3,638.

Piątek minął na wyczekiwaniu. Oczywiście, w centrum zainteresowań były dane o inflacji. W Sejmie zajmowano się budżetem, ale zdaniem inwestorów wynik głosowania projektu był oczywisty, więc nikt się nim nie przejmował. Złoty zamknięty był między 9,5% a 10% powyżej starego parytetu, najczęściej okupując poziom w środku tego przedziału.

Inflacja wyniosła w styczniu 3,5% rok/rok, doszło więc do jej spadku w stosunku do grudnia (3,6% rok/rok). To przede wszystkim efekt korzystnego kształtowania się cen towarów. Wszystko wskazuje na to, że popyt wewnętrzny w dalszym ciągu zmniejsza się, a to źle wróży danym o produkcji przemysłowej. Poznamy je we wtorek. Analitycy oczekują, że produkcja spadła w styczniu o 1,4% w skali roku. To nie byłaby jeszcze zła informacja, w grudniu mieliśmy bowiem większy spadek (o 3,5%). Jednak patrząc na dane o podaży pieniądza, o inflacji i biorąc pod uwagę doniesienia dotyczące eksportu, możliwe jest, że te oczekiwania są jednak zbyt optymistyczne.

Jeśli potwierdzi się, że gospodarka dalej zwalnia, wzrosną szanse na kolejną obniżkę stóp procentowych, a to pozwoli na spekulacje pod tym kątem. Cięcie już na lutowym posiedzeniu RPP wszyscy raczej wykluczają, ale marzec lub kwiecień byłby możliwy.

Rano za euro płacono 0,8715 USD. Przez pierwsze cztery godziny niewiele się działo. Dopiero wczesnym popołudniem przeważyła podaż. Około 14.00 osiągnęliśmy 0,8690. Potem wspólna waluta zaczęła odrabiać straty. Przed danymi o produkcji przemysłowej w USA dotarliśmy do 0,8720. Potem lekka korekta na 0,8710. Kończyliśmy na 0,8732 USD.

Reklama
Reklama

Produkcja przemysłowa spadła w USA w styczniu o 0,1%. To dokładnie tyle, ile w grudniu. Analitycy oczekiwali zmniejszenia o 0,2%, dane nie są więc złe. PPI z kolei wzrósł o 0,1%, po spadku o 0,6% miesiąc wcześniej. Średnia oczekiwań to wzrost o 0,2%. Najgorzej wypadł wskaźnik optymizmu University of Michigan. Pogorszył się on o 2,9 pkt, osiągając 90,9 pkt. Spodziewano się wzrostu do 93,8 pkt.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama