Podstawowe obawy związane z tym instrumentem dotyczyły małej płynności walorów wchodzących w skład MIDWIG, co w połączeniu z faktem, że tylko jedna spółka (Bank Handlowy) ma aż 19-proc. udział w indeksie, stwarza potencjalne niebezpieczeństwo sterowania indeksem, w celu osiągania korzyści na rynku terminowym przez dużych graczy. Na razie jednak drobni spekulanci, którzy otworzyli pozycje na FMID (taki jest symbol nowych kontraktów), nie mają się czego obawiać. Jeżeli próby sterowania instrumentem bazowym kiedykolwiek się pojawią, to wydarzy się to dopiero wtedy, gdy wolumen na kontraktach wyniesie co najmniej kilka tysięcy sztuk, a na to z pewnością przyjdzie nam poczekać kilka miesięcy, jeśli nie kilka lat.
Inna kwestia to przebieg notowań MIDWIG. Od momentu wprowadzenia WARSET-u, notowanie tego indeksu na blisko 72% sesji zamknęło się wyżej od kursu otwarcia. Opierając się na tej obserwacji, niektórzy proponują strategię polegającą na kupowaniu kontraktów na otwarciu sesji i sprzedawaniu ich na zamknięciu. Na pierwszy rzut oka, patrząc na historyczne notowania MIDWIG-u, takie działanie wydaje się uzasadnione. Zakładając, że w przeszłości notowania kontraktów zmieniałyby się tak samo, jak indeks, zysk z tej strategii po 15 miesiącach (zaczynając od wprowadzenia WARSET-u) wyniósłby 1320 pkt., czyli 13 200 zł na jednym kontrakcie. Niestety, mało prawdopodobne jest, aby taki sukces można było na omawianych kontraktach odnieść w rzeczywistości.
Po pierwsze, do powyższej strategii należy doliczyć prowizję, która w przypadku 1,5 pkt. od transakcji zmniejsza zysk do 385 pkt., a po drugie - niska płynność tych instrumentów oraz wciąż bardzo małe znaczenie na naszym rynku wartości teoretycznej kontraktów praktycznie uniemożliwi takie działanie.
To, co powinno przyciągnąć krótko- i średnioterminowych graczy do kontraktów na MIDWIG to przede wszystkim dość wyraźne kilkumiesięczne trendy na rynku średnich spółek oraz mała zmienność indeksu, która przekłada się na rekordowo niski, jak na nasze warunki, depozyt zabezpieczający. Wstępny depozyt dla inwestora wynosi obecnie 4,8%, co oznacza, że jeden kontrakt można otworzyć, mając około 500 zł.