Za negatywy sytuacji Rosji, które nie pozwalają podnieść ratingu tego kraju, S&P uznała utrzymywanie się istotnej słabości strukturalnej, dalszą, chociaż zmniejszoną podatność na wahania cen ropy naftowej i słabość instytucji politycznych. W tym ostatnim punkcie stwierdzono, że fundamentem obecnej, dużej stabilności polityki Rosji i jej rządu jest jeden człowiek - prezydent Putin, trudno zaś ocenić, jak sytuacja polityczna w tym kraju ukształtowałaby się, gdyby na jego czele stanął ktoś inny. Zdaniem agencji, Rosja nadal nie ma stabilnych instytucji politycznych, a wiele reform, które wdrożono na drodze ustawowej, można jeszcze cofnąć.

Za pozytywy, dostarczające podstawy dla obecnego ratingu Federacji Rosyjskiej (B+/B), uznano natomiast rozmach zapoczątkowanych w maju ub.r. reform, które umocniły strukturę gospodarczą kraju, poprawiły jego perspektywy gospodarcze i elastyczność polityki w tej dziedzinie. Podkreślono, że chociaż ważnym bodźcem dla obecnego wzrostu PKB w Rosji była dobra koniunktura w przemyśle naftowym, to dobre wyniki ogólnogospodarcze osiągnięte w latach 2000 i 2001 (w których PKB wzrósł odpowiednio o 8% i 5% - MK) byłyby niemożliwe, gdyby nie wdrożone tam zmiany instytucjonalne i strukturalne. Wskazano też na wzrastające możliwości spłaty rosyjskiego zadłużenia zagranicznego (dzięki jego redukcji, dużym zasobom finansowym i zwiększonej możliwości pozyskania kapitału z międzynarodowych instytucji finansowych, kredytodawców państwowych i komercyjnych) i na zaangażowanie się rosyjskich polityków na rzecz jego spłacenia.

Budżet na ten rok agencja ta uznała za sensowny, a podjęte od niedawna aktywne operowanie zadłużeniem - za zachęcające. Wyraża ona pewne zaniepokojenie, że może tam nastąpić zmęczenie reformami - zwłaszcza w świetle nadchodzących wyborów do Dumy i wyborów prezydenckich. Standard & Poor's spodziewa się jednak, że uchwalone już reformy będą wdrażane, jak też że będzie postępował proces uchwalania dalszych, to wszystko zaś powinno zwiększyć wiarygodność kredytową tego państwa.