Główną przyczyną tak wyraźnego pogorszenia rezultatów finansowych był wrześniowy atak terrorystyczny na USA, który kosztował Swiss Re 2,95 mld franków, o 45% więcej niż przewidywano jeszcze w styczniu. Szwajcarska firma nie jest wyjątkiem. Jej największy rywal - niemiecki Münich Re - będzie musiał wypłacić z tego tytułu odszkodowania sięgające 1,9 mld USD.
Swiss Re odczuł również skutki bankructwa amerykańskiego giganta energetycznego Enron. Związane z nim straty ocenia się na 184 mln franków. Ponadto w zeszłym roku większe były roszczenia klientów wynikające z klęsk żywiołowych oraz wypadków. Na domiar złego, wskutek spadku notowań na rynku papierów wartościowych zmalały zyski z dokonanych przez Swiss Re inwestycji. Wyniosły one około 8,4 mld franków, wobec 9,1 mld franków w 2000 r.
W bieżącym roku szwajcarska firma spodziewa się zwiększenia zysków, do czego powinny przyczynić się wyższe o 15% składki reasekuracyjne. Optymizm ten znalazł odbicie w notowaniach Swiss Re. W ciągu minionych pięciu miesięcy jego akcje zdrożały o 15%.
Dobrej myśli są również czołowe europejskie towarzystwa ubezpieczeniowe, które są klientami szwajcarskiej firmy. Francuska Axa liczy w tym roku na 20-proc. wzrost zysku operacyjnego, a niemiecki Allianz spodziewa się zarobić 3 mld euro, wobec 1,7 mld euro w roku ubiegłym.