Wskazała ona, że z jednej strony finanse tego miasta są obarczone niewielkim - w skali krajowej i międzynarodowej - zadłużeniem i zarządzane są z rozwagą, zwłaszcza w sytuacji, gdy jego bilans pogarsza się, a możliwości manewru finansowego są "minimalne". Za przejaw owego rozważnego zarządzania uznano np. sporządzenie wieloletniego planu inwestycji. Standard & Poor's rokuje też Łodzi dobre średnio- i długoterminowe perspektywy rozwoju.
Z drugiej strony jednak, agencja ta wskazała, że Łódź nie może uzyskać wyższego ratingu, m.in. z powodu dużych zaległości w modernizacji infrastruktury, gałęziowej koncentracji działalności gospodarczej i bardzo dużego bezrobocia, które już jest wyższe od przeciętnej ogólnokrajowej i nadal wzrasta.
"Chociaż aktywność gospodarcza w Polsce ulega znacznemu zwolnieniu, to potrzebne krajowi reformy strukturalne są wdrażane, a w średnio odległej przyszłości wzrost PKB powinien ponownie nabrać zdrowego tempa" - stwierdza S&P. Jeśli chodzi o Łódź, to podkreślono, że powinna ona również odnieść korzyści z nadchodzącego przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
- W sytuacji, w której zarówno premier, jak i minister finansów są łodzianami, sądzimy, że miasto to otrzyma środki na modernizację - powiedziała PARKIETOWI przedstawicielka Standard & Poor's.