Na wczorajszej sesji rynek jako całość zaprezentował się całkiem dobrze. Podstawowe indeksy wzrosły w reakcji na hossę za oceanem. Tam, od pewnego czasu inwestorzy dyskontują rozpoczynające się gospodarcze ożywienie. Wzrost PKB w ostatnim kwartale, zwiększające się wydatki konsumenckie oraz dane o zwiększeniu produkcji przez fabryki, potwierdzają wychodzenie gospodarki na prostą.
Na naszym rynku pozornie wszystko wygląda również korzystnie. Indeks WIG20 znajduje się wciąż powyżej linii trendu, zbliżając się do ustanowionego pod koniec stycznia lokalnego szczytu.
Warto w tym momencie przyjrzeć się sytuacji technicznej największych firm. Ta z kolei nie przedstawia się aż tak różowo. Cechą wspólną jest obecność akcjogramów poniżej linii trendu wzrostowego w przypadku: Telekomunikacji, PKN, KGHM, a nawet Prokomu. W tym ostatnim przypadku inwestorzy na wczorajszej sesji dyskontowali nie tyle przyszłe dobre wyniki, ile opublikowane niedawno wyniki skonsolidowane. Rzeczywiście, są one lepsze od powszechnych oczekiwań, ale przecież inwestorzy powinni "kupować" przyszłość, a nie przeszłość. Mimo że obecny rok może być równie dobry, to kierownictwo Prokomu zwróciło uwagę na trudność utrzymania marż na obecnym, wysokim poziomie. Wracając do obserwacji wykresów, jedynie Pekao utrzymuje cenę powyżej analogicznej linii trendu. Głównie dzięki notowaniom tego banku indeks WIG20 utrzymuje się powyżej tej linii. Taka sytuacja nie może jednak trwać wiecznie. AD line od kilku tygodni sugeruje, że następnym średnioterminowym ruchem na rynku największych spółek będzie ruch w dół. Aby do tego doszło, WIG20 musi spaść poniżej wznoszącej się linii trendu, opartej na minimach (sk. logarytmiczna). Obecnie znajduje się ona na poziomie około 1360 punktów.
Unikaj:
ComputerLand - pomimo bardzo dobrych wyników finansowych w ub.r. i powiększającego się w szybkim tempie portfela zamówień na rok bieżący, ponad 100-proc. wzrost ceny w ostatnich miesiącach zdyskontował korzystne tendencje.