Do tej pory nawet na rynku amerykańskim dominował dostęp do sieci za pomocą linii telefonicznej i modemu analogowego. Według najnowszych danych zebranych przez firmę Media Metrix/NetRatings, w styczniu, po raz pierwszy w historii, internauci korzystający z broadbandu (szybkiego dostępu) wyprzedzili użytkowników modemu pod względem liczby godzin spędzonych w internecie. Użytkownicy tacy żeglowali przez prawie 1,19 mld godzin, czyli o 1% dłużej niż osoby z dostępem modemowym. W porównaniu z rokiem poprzednim, czas spędzany przez posiadaczy zwykłych modemów spadł o 3%, z 1,18 do 1,14 mld godzin.

Chociaż internauci z szybkim łączem żeglują dłużej, to stanowią wciąż jeszcze mniejszość. W USA z szybkiego internetu w domu korzysta 21,9 mln osób, czyli około 21% ogólnej liczby internautów. W firmach już 42% pracowników dysponuje szerokopasmowym łączem - czyli około 25,5 mln osób.

- Przewaga czasu korzystania z sieci przez użytkowników z szybkim dostępem jest symboliczna, ale fakt ten wskazuje, że broadband powoli wchodzi do powszechnego użytku - mówi Jarvis Mak, analityk NetRatings. W USA najpopularniejszą technologią szerokopasmowego dostępu do sieci jest cyfrowy modem podłączany do sieci telewizji kablowej - korzysta z niego 62% wszystkich użytkowników broadbandu. Według analityków NetRatings, ostatnie głośne bankructwo największego providera kablowego Exite@Home nie zaszkodzi rozwojowi tej techniki.