Opublikowane wstępne wyniki Prokomu są, zdaniem S. Pająka, bardzo dobre, mimo że przychody spółki były w 2001 r. jedynie o 2% wyższe od prognoz CDM Pekao (wyniosły 841 mln zł). Lepszy niż szacowali analitycy biura był natomiast zysk operacyjny, który w omawianym okresie wyniósł 121,4 mln zł (oczekiwano 100,6 mln zł).
Ostatnie wydarzenia w spółce przyczyniły się do skorygowania w górę szacunków wyników, jakie Prokom osiągnie w br. Biorąc pod uwagę, że już teraz w portfelu spółki znajdują się kontrakty na ponad 400 mln zł, S. Pająk podwyższył swoje szacunki sprzedaży, zysku operacyjnego i zysku netto Prokomu w 2002 r. odpowiednio o: 6%, 26% i 14%. Jego zdaniem, wielkości te wyniosą: 925 mln zł, 136,5 mln zł i 94,4 mln zł.
Opierając się na prognozie wyników S. Pająk doszedł do wniosku, że akcje Prokomu są tańsze od papierów innych dużych integratorów giełdowych. Powinny być wyceniane z dyskontem w stosunku do ComputerLandu i ComArchu ze względu na "corporate governance" (przestrzeganie ładu kooperacyjnego). Jednak obecnie dyskonto to było zbyt duże. Jeśli zaś chodzi o porównanie z wyceną Softbanku - w ogólne nie uzasadnione.
Na piątkowym zamknięciu za akcję Prokomu płacono 150 zł, o 1,01% więcej niż dzień wcześniej.