Na piątkowej sesji strona popytowa po raz trzeci w mijającym tygodniu podjęła próbę sforsowania szerokiej strefy oporu 1414-1425 pkt., otwierającej bykom drogę ku styczniowym maksimom. Niestety, trzeci raz próba ta zakończyła się niepowodzeniem, przez co szanse na kontynuację w najbliższym czasie, rozpoczętych 22 lutego br., wzrostów są bliskie zeru.
Do takich wniosków można dojść nie tylko obserwując te przypominające walenie głową w mur ataki na wspomnianą wyżej barierę podażową, ale również analizując wykres metodami japońskimi. Piątkową szpulkę o czarnym korpusie, z uwagi na położenie tuż poniżej oporu 1414-1425 pkt., a także w strefie oddziaływania utworzonej w ostatni poniedziałek formacji odwrócenia zwanej formacją spotkania, traktuję jako oznakę rosnącej siły podaży. Przy odrobinie wysiłku, można domniemywać, iż szpulka będzie składową budowanej właśnie formacji gwiazdy wieczornej. Żeby jednak tak się stało, poniedziałkowa sesja musi zakończyć się spadkiem prowadzącym do uformowania czarnej świecy. Czy jest to możliwe? Oczywiście. Informuje o tym wykres w ujęciu tygodniowym, gdzie wyrysowana właśnie świeczka tworzy formację wisielca. Co prawda, nie kończy ona żadnego dużego impulsu wzrostowego, ale z uwagi na fakt, że powstała w strefie oddziaływania objęcia bessy z początku lutego, można ją traktować nie tylko jako lokalną formację odwrócenia trendu, ale jako wieńczącą całą, rozpoczętą w październiku zeszłego roku falę wzrostową. Tym samym inwestorzy otrzymali kolejny, po wspomnianym objęciu bessy, sygnał świadczący o zmianie trendu na rynku terminowym.
Reasumując, jest bardzo prawdopodobne, że mijający właśnie tydzień jest ostatnim, kiedy kontrakty były notowane na tak wysokich poziomach. Co oznacza, że z punktu widzenia inwestora o średnioterminowym horyzoncie inwestycyjnym należało go wykorzystać do angażowania się po "krótkiej" stronie rynku. Ta strategia powinna w perspektywie 2-3-miesięcznej zaowocować przynajmniej 200-pkt. profitem. Należy być przygotowanym na spadki w okolice dołka z grudnia 2001 r. (1170 pkt.).